środa, 10 grudnia 2025

Uciekające kurczaki: Era nuggetsów. Druga część legendarnej animacji

 


Ostatnio uciekli z kurzej fermy... Tym razem, włamują się!


Od premiery "Uciekających kurczaków" z 2000 r., po 23 latach powstała kontynuacja filmu nosząca tytuł Chicken Run: Dawn of the Nugget dystrybucji Netflix. 
Kogut Rocky i nieustraszona kura Ginger wraz z przyjaciółmi żyją w "kurzym sanktuarium" z dala od ludzi. Ich priorytetem jest teraz zapewnienie bezpieczeństwa własnej córce - Molly. Jednak życie "strzelca z wolnego wybiegu" ma swój urok. Mała dziewczynka, która uważa, że ma wszystko oprócz wolności, postanawia odłączyć się od reszty wbrew woli swojej matki. Niestety, wkrótce Molly popada w tarapaty i trafia do przerażającej, futurystycznej fabryki, która tak naprawdę szykuje coś podejrzanego! Rocky i Ginger muszą więc położyć wolność na szali i jak najszybciej opanować sytuację, aby uratować córkę oraz inne kurczaki przed ostateczną zagładą...  







Druga część animacji w dużym stopniu różni się wizualnie względem pierwszej - najpierw mieliśmy przypominającą obóz koncentracyjny kurzą fermę złej pani Tweedy ostatecznie zdewastowaną przez "dróbiazg", tym razem mamy tajemniczy, mroczny kompleks nazywany "Kurzym rajem", w rzeczywistości będący więzieniem dla kurczaków. Początkowo Molly oraz jej nowa przyjaciółka Freezle myślą, że nie dzieje się tutaj nic złego - zwłaszcza, jeśli chodzi o sceny na kolorowym placu zabaw. Niestety wkrótce okazuje się, że to wymarzone miejsce jest jedną, wielką pułapką. Schwytane kurczaki są tutaj poddawane dziwnemu praniu mózgu w celu ich ostatecznego unicestwienia. Pojawia się dwóch głównych antagonistów - przerażający Doktor Fry i jeszcze jedna, tajemnicza osoba, która wzbogaciła się dzięki niemu. 






Szczerze mówiąc, film spodobał mi się tylko częściowo z powodu  przerysowanych momentów, które potrafią nawet przestraszyć, jeśli chodzi o śmiertelnie niebezpieczne sytuacje, przez które przechodzą kurczaki zagrożone wyginięciem, dlatego mogą one być nieodpowiednie dla bardziej wrażliwych dzieci. Jednak swoją drogą mamy oczywiście zabawne i bardzo ciekawe sceny - między innymi samodzielne wejście Rocky'ego do tej futurystycznej fabryki, wdarcie się reszty przyjaciół na jej teren, a nawet Ginger, która ze strzelającą przyssawką wygląda jak wojownicza rebeliantka. Już sam motyw włamania wydaje się niemal niemożliwy z perspektywy kurczaka biorąc pod uwagę metalowe ogrodzenie pod napięciem, fosę strzeżoną przez kaczki-roboty, a później automatyczne drzwi otwierane pewną sztuczką. Natomiast wątek fabularny dotyczący niebezpieczeństwa, w jakim znalazła się Molly zdecydowanie nawiązuje do Drugiego Świata z "Koraliny", kiedy to bohaterka wpadła w pułapkę, przez co musiała uratować nie tylko siebie, ale i swoich rodziców.  

W odniesieniu do rzeczy, która mi się tutaj podoba, to że film "Uciekające kurczaki: Era nuggetsów" bardzo dobrze przedstawia także relację na linii matka - córka. W części drugiej Ginger jest trochę nadopiekuńczą, ale dobrą matką. Początkowo nie chce dać córce wystarczającej przestrzeni z obawy, że stanie jej się coś złego. Molly również nie jest złą dziewczynką, jeśli chodzi o pragnienie wolności, choć trochę nieposłuszną, po prostu nie zna okrutnej przeszłości swojej matki i nie jest całkowicie świadoma zagrożeń. W przypadku scen w fabryce można zwrócić także uwagę na nietypowe kwestie takie jak "Księga Oczysta" zamiast "Wieczysta", czy też wesołe i pełne zabawy, ale podejrzane "Fun-Land Farms" względem kurczaków. Druga część animacji, podobnie, jak jej poprzedniczka dotyczy okrutnego wykorzystywania kurczaków, a później planowania ich bestialskiej zagłady. Tym samym w pewien sposób sugeruje, aby ograniczyć niezdrowe jedzenie we współczesnych restauracjach takich jak McDonald i KFC, a przede wszystkim - żeby kurczaki po prostu przestały być zabijane




Jeśli chodzi o oryginalną wersję językową, jak i polski dubbing, nastąpiła oczywista zmiana obsady głosowej aktorów, biorąc pod uwagę różnicę czasową od premiery pierwszej części, choć powraca między innymi Izabella Bukowska jako Ginger. 






Czas: 1 godz. 41 min. Reżyserem filmu jest Sam Fell - który obok Chrisa Buttlera odpowiadał wcześniej za reżyserię upiornej animacji "ParaNorman" z 2012 r.