W ubiegłym roku wyprodukowano mnóstwo nowych animacji zarówno kinowych, jak i streamingowych. W tym drugim przypadku gigant streamingu, Netflix, nie poprzestaje na wypuszczaniu animacji pełnometrażowych o różnorodnej tematyce - czasami zabawnych i wesołych, przygodowych, a niekiedy takich z mroczną fabułą i niepokojącymi historiami, przyprawiającymi widza o dreszcze na plecach. Jednakże pojęcie "animacji" oznaczające ogólnie film kierowany do dzieci (ale nie tylko), w dodatku będący elementem współczesnej sztuki zawsze powinien mieć szczęśliwe zakończenie. "W krainie snów" (z ang. "In Your Dreams") jest jednym z nowych filmów animowanych, który swoją premierę miał w zeszłym roku na Netflixie i który zaskoczył mnie pozytywnie. Oglądałem go z młodszą siostrą i muszę powiedzieć, że był po prostu świetny zarówno pod względem wizualnym, jak i fabularnym. Moim zdaniem to jedna z tych animacji mająca swój urok, którą jak najbardziej dobrze jest oglądać całą rodziną.
Bohaterką filmu jest młoda nastolatka, Stevie, którą dotyka poważna sprawa - zdaje się, że jej rodzice planują się rozstać. Kłopotem zmartwiony jest także jej młodszy brat, Elliot. W poszukiwaniu rozwiązania, rodzeństwo przypadkowo odkrywa tajemniczy sposób na przejście do magicznej krainy, umożliwiającej obserwację i ponowne wystąpienie we własnych snach. Stevie i Elliot postanawiają zatem wziąć udział w fascynującej przygodzie, z nadzieją, że człowiek o imieniu Sandman spełni ich marzenie o idealnej rodzinie.
Głównym motywem animacji "W krainie snów" są rozmaite fantazje, jakie pojawiają się w naszych głowach, kiedy śpimy. Niekiedy zdarzają się nam również koszmary, których przyczyną zwykle są niemiłe doświadczenia. W czasie niezwykłej przygody, rodzeństwo przechodzi właśnie dodatkowo przez kilka złych, ponurych snów, a nie tylko tych kolorowych, aby dotrzeć do celu podróży. Sprawa oczywista, film kończy się szczęśliwie, ale biorąc pod uwagę, że jest przemyślany, ma ukryty morał - uczy widza, aby doceniać to, co jest prawdziwe zamiast wymysłów, które nie zostały zrealizowane, a także bycia szczęśliwym z ludźmi, których kochamy i którzy kochają nas. Dodatkowym atutem jest świetnie dobrana muzyka filmowa, w której znalazły się takie utwory jak "Hungry eyes", czy też "Sweet dreams". Magiczna przygoda dwojga bohaterów z pewnością oczaruje niejednego widza, zachęcając go do refleksji. W krainie snów jest animacją typu "pogaduchy do poduchy".
Czas: 1 godz. 31 min.


