niedziela, 28 lutego 2021

Trochę koloru - wiersz

 

Poniższy materiał dotyczy jednego z moich twórczych tekstów.

Napisane przeze mnie opowiadania i wiersze  są wyłącznie moją własnością. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione!




Dawid Michalski 

Trochę koloru

Wyobraź sobie niezwykłą wyspę na morzu,

Gdy się relaksujesz leżąc na swoim łożu.

Ta wyspa to wspaniała kraina bajeczna,

Bo każdy jej kolor jest jak Droga Mleczna,

 

Mają ukrytą tajemnicę oraz skojarzenia,

Zobaczysz, że spełnią się Twoje marzenia.

Barwy tej wyspy są wspaniałe, przekonaj się sam,

Użyj wyobraźni, popatrz w górę, popatrz tam:

 

Pierwszy kolor, który widzisz to czerwony,

Jak róże na polu, albo pomidorowe plony.

Poczuj zapach tych róż oraz pomidorów dotyk,

Wyobraź sobie też czułe serce jak romantyk.

 

Druga niezwykła barwa jest pomarańczowa,

Niczym mandarynki lub też lampa naftowa.

Zobacz, jak ta lampa rozświetla blask nocny,

Który jest bardzo jasny i dla oczu mocny.

 

I już wkrótce dostrzegasz kolor żółty,

Który jest jak słońce lub banan złoty.

Siedzisz na leżaku, zajadasz banana pod słońcem,

Odpoczywasz na plaży, nim dzień dobiegnie końca.


Czwarta, piękna barwa jest zielona,

Jak smaczne kiwi, wysoka trawa albo koszona.

Niech ten kolor Cię uspokoi całkowicie,

Niech wypełni Twój umysł rozkoszą obficie.

 

Barwa piąta, którą dostrzegasz to błękitna,

Taka sama jak niebo z chmurami lub fala wodna.

Natomiast Ty pluskasz się nad brzegiem plaży,

Pogoda jest piękna i letnia, każdy o tym marzy.

 

Ostatni, szósty kolor jest fioletowy,

Z niczym Ci się nie kojarzy? Nie ma mowy.

Wyobraź sobie smakowite jagody i pachnące tulipany,

Owoce zajadasz chętnie, a kwiaty są jak piękne panny.

 

Gdy popatrzysz na raz na te wszystkie kolory,

Ujrzysz dwie ogromne tęcze, roztaczające wszelkie walory.

Górują one tuż nad Twoją bajeczną wyspą,

A Ty z zachwytem na nie patrzysz jak na rzekę czystą.

 

Widok tych pięknych tęczy to radość sama,

Wszędzie wokół wyspy panuje barwna gama.

Dzień jest taki cudowny, czym jeszcze można zachwycić siebie?

Wyobraź to sobie - Przecież decyzja należy do Ciebie!

Młody chłopak i młoda dziewczyna - wiersz

 

Poniższy materiał dotyczy jednego z moich twórczych tekstów.

Napisane przeze mnie opowiadania i wiersze  są wyłącznie moją własnością. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione!



Dawid Michalski 



Młody chłopak i młoda dziewczyna


Przez kwiecistą łąkę idzie sobie chłopak,

Który rozgląda się wszędzie dookoła i na opak

Ponieważ jego serce do ukochanej dziewczyny ucieka,

Zwłaszcza o tej porze roku, chłopak patrzy z daleka

 

Czy przypadkiem dziewczyna go nie wypatrzy,

Z nudów liczy tulipany- Jeden, dwa, trzy

Chętnie by tuzin kwiatów dla niej zerwał,

 Na bezludną wyspę i koniec świata by ją zabrał.

 

Tymczasem dziewczyna zmierza przez pole zbóż,

Chciałaby, żeby to był ogród pełen pięknych róż,

I tak samo ukochanego chciałaby spotkać już,

Zamiast słuchać odgłosu rzeki i setki mórz.

 

A że daleko od siebie mieszkali,

Mało razy ze sobą rozmawiali

Ostatniej nocy jednej osobie śniła się druga,

A noc wcale nie była taka długa.


CHŁOPAK

„Gdzie jest moja ukochana piękna Halina?

Nos jej zgrabny i okrągły jak malina,

Jak żuczek w trawie gdzieś sobie chodzi,

Wesoła, że skacze, śpiewa, na drzewo wchodzi”.

 

DZIEWCZYNA

„Gdzie jest mój ukochany, miły Antek?

Co nie otrzymałam od niego żadnych kartek?

Jak promyczek światła, który po niebie przemyka,

A zaraz potem gdzieś szybko znika”.

 

CHŁOPAK

„Mieszkamy od siebie naprawdę daleko

W tej sytuacji widać, że nie ma lekko.

A moje serce po prostu chce pofrunąć

I pod niebem latać, żeby na ziemię nie runąć”.

 

DZIEWCZYNA

„Nad moją głową właśnie motylek sobie leci

Mam wrażenie, że szukam ukochanego dzień trzeci.

Jak zielony listek płynący sobie po rzece

Na ramiona ukochanego chce wskoczyć moje serce”.

 

CHŁOPAK

„Naprawdę piękna jej cera, to wyraźnie widać,

Chciałbym wszystkie kwiaty z tej łąki ukochanej dać.

A jej włosy są piękne i jasne jak słońce,

Ona sama uśmiecha się jak aniołek na choince”.

 

DZIEWCZYNA

„Cudowny ten chłopak i tylko dla mnie,

Na pewno wszystko zostawił i teraz mknie,

Byle spotkał się znów z tą, w której jest zakochany,

Już wkrótce kolejnym szczęściem zostanie obdarowany”.

 

CHŁOPAK

„Wspaniała ta dziewczyna, dla której chciałbym umrzeć,

Na pewno pragnie swego przeznaczonego już dojrzeć.

Świat jest niezwykły i marzyć o przygodach uwielbiam,

Lecz jeszcze bardziej piękną Halinę kocham”.

 

DZIEWCZYNA

„Ta okolica jest piękna, chciałabym pójść wszędzie,

Lecz z kochanym Antkiem jeszcze bardziej radośnie będzie.

Och, co ja widzę przed sobą, czy to słup soli?

Nie, to oczywiście we własnej osobie ukochany stoi!”

 

CHŁOPAK

„Niestety bez ukochanej Haliny chce mi się płakać,

Na tej łące bez niej ze szczęścia nie chciałbym klaskać.

Lecz, któż tam stoi w oddali? Czy to rolnik w polu?

Ależ to moja przepiękna dziewczyna pełna barwnego koloru!”

 

I wreszcie zakochani ze sobą się spotkali,

Przez długi czas wielką łąkę przemierzali,

By po raz kolejny wypełnić życie radością

Oraz żeby cieszyć się szczęśliwą miłością.

 

I oczywiście nikt miłości im nie bronił,

Ani do ciężkiej pracy nie gonił,

Bo w tym kraju mieszkali ludzie życzliwi,

Którzy dla młodych są zawsze łaskawi.

 

Antek i Halina ładną pogodą się zachwycali,

To był wspaniały dzień, o miłych rzeczach rozmyślali.

Obydwoje chcieliby w górę polecieć,

Żeby cały swój kraj mogli obejrzeć.

 

W końcu chłopak czule swą damę pocałował,

Przebywania wraz z nią pod niebem sobie nie żałował.

I już dobrze wiedział, że jak się ożeni uroczyście,

To z ukochaną będzie miał naprawdę piękne życie.