czwartek, 27 listopada 2025

Epoka lodowcowa - 6 część w 2027 roku w kinach

Obecnie krążą informacje o 5 części "Shreka" i choć nie jestem wielkim fanem tej serii, mógłbym nawet z ciekawości zobaczyć jego nową, planowaną przygodę i reszty przyjaciół. Inna kultowa animacja, "Epoka lodowcowa" doczeka się z kolei aż 6 pełnometrażowej odsłony, której premierę zaplanowano na 2027 rok. O czym będzie fabuła? 

W jednym z postów udostępnionych w sieci przeczytałem, że 6 część "Epoki lodowcowej" w pewnym stopniu nawiąże do wątku fabularnego z części pierwszej - w której jako jedynej pojawiają się prymitywni ludzie. Twórcy będą chcieli w pewnej mierze przedstawić dalsze losy pewnego niesfornego malca, który najpierw został uratowany przez trójkę przyjaciół, a później zwrócili chłopca jego plemieniu na końcu przygody. Sam miałem łzy w oczach, gdy kilkakrotnie zobaczyłem to szczęśliwe zakończenie przedstawionych bohaterów. Głównie poprzez ciekawą, zabawną i wzruszającą historię, która uczy także aby pomagać sobie nawzajem w trudnych sytuacjach i zawsze trzymać się razem a nie pozostawiać kogoś w tyle, właśnie pierwsza część "Epoki lodowcowej" z 2002 r. jest moją ulubioną i mam do niej wielki sentyment. 

Wprawdzie natknąłem się także dodatkowo na tytuł najnowszej części, choć nie mam pewności, czy był oficjalny. Brzmiał on "Ice Age: Boiling Point", co sugeruje pewnego rodzaju nową klęskę żywiołową. Jednak przyznam, że zdecydowanie wolałbym poznać dalszą historię tego chłopca, który zresztą stał się wzorem do naśladowania przez stado niż po raz kolejny zobaczyć, jak bohaterowie ratują się przed zagładą - tym bardziej, że w poprzednich częściach mieli już do czynienia przynajmniej z trzema różnymi rodzajami zagrożeń. Nakręcono również tzw. spin-off serii (odrębną produkcję, powstałą na bazie dużej popularności bohaterów skupiającą się na paru pobocznych wątkach fabularnych) pod tytułem "Przygody Dzikiego Bucka", który jednak nie zadowolił odbiorców. 



poniedziałek, 3 listopada 2025

Asteriks w Luzytanii. Album 41 już dostępny w sprzedaży

Najnowszy komiks serii przygód nieustraszonych Galów, pt. "Asteriks w Luzytanii" można już kupować w ulubionych salonach takich jak Empik oraz bez problemu zamawiać przez Internet. Jego premiera miała miejsce 23 października w tym roku, natomiast polskie tłumaczenie ukazało się 27 października. Mieliśmy już wcześniej przygodę w Hiszpanii autorstwa pierwotnych twórców, Rene Goscinny'ego i Alberta Uderzo (tom 14) z Asteriksem i Obeliksem, a teraz przeniesiemy się w barwne krajobrazy Luzytanii (czyli współczesnej Portugalii, o której właśnie mowa w tytule).  




Nie ma znaczenia, ile lat już mają przygody słynnego Gala Asteriksa. Ważne jest, że obecnie mamy nowych autorów komiksu, którzy nadal chcą rozwijać serię. Warto wiedzieć, że w 2011 r. Albert Uderzo, (który po śmierci Rene Goscinny'ego mającej miejsce w 1977 r. sam publikował kolejne albumy o przygodach Asteriksa), ogłosił przejście na emeryturę. Dlatego przekazał tę serię dwóm wybranym autorom, czyli Jean Yves-Ferri (tekst) i Didier Conrad (rysunki), których mianował na oficjalnych następców. Uderzo nalegał, by prace nad komiksem kontynuowały dwie osoby, a nie całe studio artystów. Jednak, po premierze tomu 39 zatytułowanego "Asteriks i Gryf" (wydanego w 2021 r.) Ferri prawdopodobnie zrezygnował z układania tekstu wypowiadanego przez bohaterów w przygodach Asteriksa albo tymczasowo przerwał zajęcie, dlatego w roli scenarzysty komiksowego zastąpił go Fabrice Caro (we Francji szerzej znany jako Fabcaro). To właśnie on przygotował scenariusze w dwóch kolejnych tomach: jubileuszowym czterdziestym ("Biały Irys") i wymienionym wyżej 41. Ilustratorem pozostaje Didier Conrad. 

Co nas czeka nowego? Pewien były niewolnik z Luzytanii, którego spotkaliśmy już wcześniej, w albumie "Osiedle bogów" (nr 17), tym razem zwraca się o pomoc do nieugiętych z opornej wioski. Pragnie on, by Galowie pomogli mu ocalić jego przyjaciela, skazanego na śmierć na rzekomą próbę otrucia samego Cezara (do czego wcale nie zamierzał dopuścić). W konsekwencji, nie wystarczy tylko uratować przyjaciela tego niewolnika, ale i udowodnić jego niewinność. Asteriks i Obeliks wyruszają uporać się z tym problemem. 

Komiks mi się podobał, choć jedyną rzeczą, jaką mógłbym tu wytknąć są dialogi wypowiadane przez określonych mieszkańców Luzytanii z charakterystycznym akcentem, jaki dla niektórych odbiorców może być zbyt zawiły lub za trudny do zrozumienia. Niemniej warto docenić wysiłek i starania, jakie zostały włożone przez autorów w pracy nad kolejnym albumem o przygodach Asteriksa. Z całą pewnością chcą dbać o nieodłączne elementy nowych przygód, takie jak rozmaite kolory, wciągające fabuły, czy też poczucie humoru. Rzecz polega na tym, żeby nie tylko się pośmiać, ale przede wszystkim miło spędzić czas i zrelaksować się przy lekturze. Dlatego tym bardziej uważam, że komiksowe przygody Asteriksa nadal powinny się rozwijać i trafiać do coraz większej ilości zarówno zaciekawionych czytelników, jak i postronnych osób.