poniedziałek, 3 listopada 2025

Asteriks w Luzytanii. Album 41 już dostępny w sprzedaży

Najnowszy komiks serii przygód nieustraszonych Galów, pt. "Asteriks w Luzytanii" można już kupować w ulubionych salonach takich jak Empik oraz bez problemu zamawiać przez Internet. Jego premiera miała miejsce 23 października w tym roku, natomiast polskie tłumaczenie ukazało się 27 października. Mieliśmy już wcześniej przygodę w Hiszpanii autorstwa pierwotnych twórców, Rene Goscinny'ego i Alberta Uderzo (tom 14) z Asteriksem i Obeliksem, a teraz przeniesiemy się w barwne krajobrazy Luzytanii (czyli współczesnej Portugalii, o której właśnie mowa w tytule).  




Nie ma znaczenia, ile lat już mają przygody słynnego Gala Asteriksa. Ważne jest, że obecnie mamy nowych autorów komiksu, którzy nadal chcą rozwijać serię. Warto wiedzieć, że w 2011 r. Albert Uderzo, (który po śmierci Rene Goscinny'ego mającej miejsce w 1977 r. sam publikował kolejne albumy o przygodach Asteriksa), ogłosił przejście na emeryturę. Dlatego przekazał tę serię dwóm wybranym autorom, czyli Jean Yves-Ferri (tekst) i Didier Conrad (rysunki), których mianował na oficjalnych następców. Uderzo nalegał, by prace nad komiksem kontynuowały dwie osoby, a nie całe studio artystów. Jednak, po premierze tomu 39 zatytułowanego "Asteriks i Gryf" (wydanego w 2021 r.) Ferri prawdopodobnie zrezygnował z układania tekstu wypowiadanego przez bohaterów w przygodach Asteriksa albo tymczasowo przerwał zajęcie, dlatego w roli scenarzysty komiksowego zastąpił go Fabrice Caro (we Francji szerzej znany jako Fabcaro). To właśnie on przygotował scenariusze w dwóch kolejnych tomach: jubileuszowym czterdziestym ("Biały Irys") i wymienionym wyżej 41. Ilustratorem pozostaje Didier Conrad. 

Co nas czeka nowego? Pewien były niewolnik z Luzytanii, którego spotkaliśmy już wcześniej, w albumie "Osiedle bogów" (nr 17), tym razem zwraca się o pomoc do nieugiętych z opornej wioski. Pragnie on, by Galowie pomogli mu ocalić jego przyjaciela, skazanego na śmierć na rzekomą próbę otrucia samego Cezara (do czego wcale nie zamierzał dopuścić). W konsekwencji, nie wystarczy tylko uratować przyjaciela tego niewolnika, ale i udowodnić jego niewinność. Asteriks i Obeliks wyruszają uporać się z tym problemem. 

Komiks mi się podobał, choć jedyną rzeczą, jaką mógłbym tu wytknąć są dialogi wypowiadane przez określonych mieszkańców Luzytanii z charakterystycznym akcentem, jaki dla niektórych odbiorców może być zbyt zawiły lub za trudny do zrozumienia. Niemniej warto docenić wysiłek i starania, jakie zostały włożone przez autorów w pracy nad kolejnym albumem o przygodach Asteriksa. Z całą pewnością chcą dbać o nieodłączne elementy nowych przygód, takie jak rozmaite kolory, wciągające fabuły, czy też poczucie humoru. Rzecz polega na tym, żeby nie tylko się pośmiać, ale przede wszystkim miło spędzić czas i zrelaksować się przy lekturze. Dlatego tym bardziej uważam, że komiksowe przygody Asteriksa nadal powinny się rozwijać i trafiać do coraz większej ilości zarówno zaciekawionych czytelników, jak i postronnych osób.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz