poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Fragment mojej bajki o dwóch psach

OPIS 

Dwa zabawne psy, których właściciele nie zabrali ze sobą podczas przeprowadzki zaczynają żyć po swojemu i przeżywać masę przygód. Super bajka, dużo humoru i przede wszystkim dobra zabawa. Ich przygody są naprawdę niesamowite :) 






FRAGMENT


Nagle psy poczuły wiatr na sierści. Jednak, był on rzeczywiście silny.

- Wrona miała rację, co do tego wiatru, musimy znaleźć schronienie!- Powiedział Czarek.

Psy pobiegły więc przed siebie, ale nie mogły znaleźć żadnego schronienia. Wtem zobaczyły niedaleko dziwny, otwarty warsztat, w którym jakiś człowiek coś grzebał przy dużym, czarnym samochodzie.

- Czarek, jak myślisz, możemy tam wejść?- Zapytał Reks.
- Nie wiem, zaryzykujmy- Odparł Czarek.- Poza tym widzę, że ten człowiek naprawia samochód, ale kiepsko mu idzie. Spróbujmy mu pomóc!

Po czym Reks i Czarek skręcili w prawo i znaleźli się na podwórku człowieka. Potem wbiegli do jego warsztatu. Jednak, człowiek był nieco zdenerwowany na ich widok.

- Co to ma znaczyć?- Oburzył się.- Wynocha z mojego warsztatu! Nie widzicie, że jestem bardzo zajęty?!

Nagle Czarek się rozejrzał i zobaczył skrzynkę na narzędzia stojącą na krześle. Podszedł do niej i wziął w pysk klucz francuski.

- Głupie osły, jeszcze mi narzędzia kradną!- Człowiek denerwował się coraz bardziej.
- Psy, nie osły!- Szczeknął Reks.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz