piątek, 18 lipca 2025

Jak powstała Koralina? Make-up bohaterki i nie tylko

 


Kultowy, amerykański reżyser "Miasteczka Halloween" z 1993 r. wspomina: "tworząc wygląd Koraliny chciałem odejść od większości amerykańskich animacji". W moim przypadku, film "Koralina" (nominowana zresztą do Nagrody Akademii Filmowej) podoba mi się właśnie bardziej niż ta ogólna większość. Nie tylko dzięki historii opowiedzianej w niezwykle ciekawy i momentami mroczny sposób, ale i stronie wizualnej, która wywołuje szczególne wrażenie. 





Podczas projektów postaci, sam reżyser przypadkowo trafił na pewnego bardzo znanego ilustratora w Japonii, Tadahiro, na którego duży wpływ mają ilustracje reklamowe z końca lat 50 i wczesnych amerykańskich reklam. W pewnym sensie nawiązał on do pewnego okresu amerykańskiej ilustracji, kiedy to większość druków reklamowych była tworzona właśnie w tej formie, nie zaś fotografii. 

W jego twórczości było coś eleganckiego, czystego i prostego, na co reżyser "Koraliny" zareagował pozytywnie. Wręcz zakochał się w jego ilustracjach, bo wpływ Tadahiro był ogromny. Wszystkich wizjonerów odpowiedzialnych za projekt filmu poproszono wówczas o opracowanie tego samego wyglądu, który został wykreowany przez ilustratora z Japonii. Na początku, kiedy zastanawiano się nad paletą barw, kształtami drzew, krzewów i skał, twórcy mogli w dużej mierze nawiązać do prac, jakie już wykonał.

To właśnie Tadahiro w szczególności wywarł znaczący wpływ na tego rodzaju bardzo delikatne kolory prawdziwego świata. Twórcy nie chcieli, żeby był on martwą naturą. Tylko, żeby sprawiał wrażenie, że jest wyciszony. Panuje późna zima, może jest tam życie. Można jedynie dostrzec tego ślady. Niektóre z jego kolorów w Innym Świecie, który odkrywa sama główna bohaterka, były dość dzikie; zrobił połączenie fioletu i żółci, dużo czerwieni w fiolecie. I twórcom "Koraliny" udało się uchwycić ten efekt bardzo dokładnie.

W kwestii wyglądu i ogólnego projektu poszczególnych postaci, reżyser mówi tak: "mówiąc o projektowaniu postaci, kiedy w animacji przedstawiasz ludzi, myślę, że istnieje ryzyko, gdy stajesz się zbyt realistyczny. Im bardziej zbliżasz się do rzeczywistości, tym bardziej zauważalne są różnice między rzeczywistością a animacją. A ludziom się to nie  podoba. To delikatna sprawa. Chcesz stylizować. Chcesz przesadzić w projektach postaci. Nawet z Koraliną, ona nie wygląda jak prawdziwe dziecko. Ma przesadny kształt głowy, ciała i tak dalej. Chodzi jednak o to, co w ich projekcie stanowi istotę osobowości tejże postaci. Koralina, ona była najtrudniejsza." 

Reżyser przejrzał wiele rysunków, rzeźb, wersji jej włosów w celu udoskonalenia jej tak, aby stała się tą postacią, którą można "ożywić", która będzie wystarczająco szczegółowa. Aby można było zrobić zbliżenie tak, by jej oczy błyszczały. Ona jest pierwszą postacią, a jednak była najtrudniejsza. I w pewnym sensie, twórcy dowiedzieli się od niej, gdy podchodzili do innych postaci występujących w filmie, czego to będzie wymagało: właściwej kreacji i odrobiny wyobraźni.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz