Co mnie zainspirowało do czytania albumów o Kajku i Kokoszu? Jak byłem młodszy, to grałem w przynajmniej dwie gry komputerowe z udziałem dwóch wojów inspirowane dwoma komiksami. Później, kiedy moja ciocia zauważyła, że spodobali mi się dwaj bohaterowie, to zaczęła kupować mi albumy serii, a potem robiłem to sam. Przygody Kajka i Kokosza bardzo mi się podobają, a podczas czytania komiksów o nich zawsze się odprężałem. Podziwiam rysunkową twórczość Christy i jestem z niej zachwycony. Domyślam się, że tacy ludzie na pewno potrzebują dużo cierpliwości, aby stworzyć jakieś dzieło.
Ponadto zapraszam wszystkich do zapoznania się z moimi dwoma własnymi opowiadaniami o Kajku i Kokoszu, o których napisałem wcześniej i są dostępne tu na blogu- "Zbójcerze kontratakują" oraz "Strzelnicze lasy".
Specjał, który podałem na początku, to emocje bohaterów pojawiające się w różnych okolicznościach danego komiksu:
Gniew
Agresja
Strach
Smutek/Egoizm
Chciwość
Przesadne wyolbrzymianie
Determinacja
Radość
Czytanie ciekawych komiksów (Ale nie o super bohaterach) jest moją następną pasją poza pisaniem twórczych opowiadań, oglądaniem filmów i słuchaniu swojej ulubionej muzyki. W swoim czasie czytałem również "Asteriksa i Obeliksa", a oprócz nich kupiłem sobie cztery albumy z pięciu o przygodach dzielnego kowboja z Rio Klawo o imieniu Binio Bill (Autorstwa Jerzego Wróblewskiego). Ta postać z kolei zaciekawiła mnie, gdy ktoś napisał o niej na Facebooku. Ponadto, na moich ostatnich urodzinach zachwyciłem się prezentem od kolegi, którym była super kolekcja małych komiksów z serii "Tytus, Romek i Atomek", o których słyszałem nie jeden raz. I choć jestem w gronie młodego pokolenia, to uważam, że naprawdę warto czytać polskie komiksy. Przynajmniej Kajka i Kokosza powinien poznać każdy przed samym wejściem w świat rysunkowych albumów.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz