sobota, 2 sierpnia 2025

Pan Wilk i spółka 2 - Recenzja filmu

 

Dokładnie wczoraj odbyła się polska premiera przygodowej, animowanej komedii "Pan Wilk i spółka 2" wytwórni DreamWorks, na którą osobiście czekałem z niecierpliwością. Progresywni bohaterowie powracają i tym razem mają towarzystwo! Mówiąc wprost, The Bad Guys and The Bad Girls. Postanowiłem od razu obejrzeć ją na dużym ekranie i muszę przyznać, że dawno się już tak dobrze nie bawiłem. Jak wygląda druga część przygód Pana Wilka i jego ekipy w porównaniu do jedynki?





Wprawdzie przedtem odbyło się kilka seansów przedpremierowo, jednak zdecydowałem się zobaczyć film w oficjalnym dniu, na który został zapowiedziany. Najbardziej odlotowa komedia tego lata, o której mowa w reklamach, wywarła na mnie ogromne wrażenie, na co zresztą liczyłem. Jestem zadowolony zarówno z powodu interesującej i wciągającej fabuły, jak i humoru, polegającego na licznych i nieoczekiwanych, ale jak najbardziej komicznych zwrotach akcji. Po przygodach z poprzedniej części, zreformowana ekipa, pod dowództwem Pana Wilka bardzo stara się być grzeczna i żyć uczciwie. Niestety, na drodze do sukcesu odnośnie podjęcia pracy zarobkowej czekają ich nowe przeszkody i wyzwania. Ogólnie rzecz ujmując, bohaterowie ponownie stają się źli w takim celu, aby... udowodnić, że są dobrzy. Dlaczego? Ponieważ pewna osoba chce wykorzystać ich umiejętności do zrealizowania własnego, przekraczającego wszelkie wyobrażenia planu. 

Wątek fabularny z kontynuacji filmu uwzględniono na podobnej zasadzie jak w pierwszej części; kiedy to bohaterowie zostali oszukani przez jeszcze bardziej przebiegłego przestępcę, a zarazem głównego antagonistę filmu - świnkę morską. Natomiast w drugiej części mają do czynienia nie z jedną, a łącznie z trzema osobistościami, czyli kolejnymi, nikczemnymi zwierzakami o trywialnym zachowaniu, ponieważ kompletnie nie przestrzegają one prawa (wśród których Pan Wąż znalazł sobie miłość życia). Film zainteresował mnie z kilku powodów odnośnie fabuły, a tym głównym jest moment lotu w kosmos! 

Kilka kolejnych scen pościgów (w tym jeden sprzed pięciu lat mający miejsce w Egipcie), rozmaitych przebieranek i brawurowy lot skradzioną rakietą powiązany z ryzykowaniem własnego życia to elementy, za które bardzo doceniłem tę animowaną komedię. Oprócz tego pojawiają się także oczywiście nowe wątki fabularne - zwłaszcza zakochany Wąż, który zaczął uprawiać... jogę. Nie wspominając już o nieodłącznym humorze, bez którego temu filmowi brakowałoby właściwej dominacji. Bo w końcu, czym byłaby komedia bez dobrej zabawy. Choć odnoszę wrażenie, że jedynka jest ciut lepsza zważywszy na inny styl akcji odnoszący się do większości scen napadów i kradzieży, to druga część jest doprawdy emocjonująca. A tutaj klimat także jest na całkiem wysokim poziomie. W obu filmach występują zarówno zwierzaki, jak i ludzie. Podczas, gdy zwykle te dwa światy są od siebie oddzielone, to pod tym względem Pan Wilk został nakręcony na ciekawej zasadzie, czyli mieszania ze sobą postaci (np. w animacjach takich jak Zwierzogród Sing, pojawiają się tylko zwierzęta). Ponadto zauważyłem, że akcja "Wilka i spółki" w pewnym stopniu przypomina tę mającą miejsce w serii gier komputerowych dla pełnoletnich, Grand Theft Auto w odniesieniu do kryminalnych przestępstw i wszelkich zamieszek rozgrywających się na miejskich ulicach, co nie zmienia faktu, że animacja jak najbardziej skierowana jest do dzieci. 

Co się stało z bohaterami w zwieńczeniu tej odlotowej przygody, wracając do kwestii uczciwego życia i rozpoczęcia pracy? Osobiście przypuszczałem, że dla odmiany zostaną policjantami, ponieważ przez większość czasu zwykle uciekali przed stróżami prawa, aby uniknąć aresztowania. Czy mam rację? Ten wątek zostawię dla Was, abyście przekonali się sami! 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz