Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uciekające kurczaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uciekające kurczaki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 sierpnia 2026

Jak powstawały "Uciekające kurczaki: Era nuggetsów"? Make-up na Netflix

 

Światła, kamera... kurczaki! Netflix zaoferował nam nie tylko pełnometrażową kontynuację poklatkowego hitu, ale również 20-minutowy, oficjalny materiał, w którym animatorzy, projektanci i inni twórcy "Uciekających kurczaków: Ery nuggetsów", dzielą się swoimi opiniami na temat ich 6-letniej pracy poświęconej na produkcję tej animacji. Materiał, o którym mowa pozwala wkroczyć za kulisy wraz z reżyserem, Samem Fellem i prześledzić odnowienie pierwotnych postaci oraz powstawanie nowych scen do drugiej części filmu. Ponadto, w tym przypadku szczęśliwe zakończenie jest dopiero początkiem całkiem nowej historii... 



Warto wiedzieć, że pojęcie animacji jest jedną z form współczesnej sztuki. Z tego krótkiego nagrania dostępnego wraz z pełnometrażowym filmem w serwisie Netflix dowiemy się między innymi, co właściwie wyróżnia technikę typu stop-motion od innych stylów dzisiejszych animacji, jakie były role dla poszczególnych twórców oraz nieco o metodach tworzenia niektórych sekwencji w kontynuacji filmu, które wymagały wyjątkowo mnóstwo czasu (między innymi scena ze szklanymi schodami).
Twórcy wyjaśniają, że chcieli być wierni oryginałowi, "Chicken Run" (reżyser Peter Lord) i ponownie zaprezentować głównych bohaterów, Rocky'ego (głos Zachary Levi) i Ginger (głos Thandiwe Newton) - ale tym razem w roli rodziców, a co za tym idzie, opowiedzieć nieco o trudach rodzicielstwa. Na świat przychodzi ich córka, Molly, której brakuje poczucia wolności. Zostaje schwytana i przewieziona do tajemniczej fabryki, gdzie jest pełno pułapek, wszędzie strażnicy i nie da się wejść do środka. Bohaterowie zbierają więc niezwykłą ekipę, by wydostać Molly, a później inne kurczaki. 

W niektórych dzisiejszych bajkach, czasem twórcy lubią z drugiej strony niepotrzebnie przesadzać z różnymi rzeczami - między innymi już w samych wątkach fabularnych. A to niekoniecznie podoba się ludziom. Pomimo, iż w kontynuacji "Uciekających kurczaków" niektóre sceny są lekko przesadzone, ogólnie fabułę filmu oceniam pozytywnie. Dodatkowym atutem jest świetnie dobrana oprawa muzyczna, za którą odpowiadał Harry Gregson-Williams. Pasuje ona do tego, co się dzieje w filmie i nadaje klimat zwrotom akcji (zwłaszcza przy scenie włamania). 


Uwaga: dalsza część materiału zawiera potencjalny spojler! 


Scenariusz jest dość pomysłowy: podobnie jak w pierwszej części, kurczaki muszą wytężyć siły i wykorzystać wszystkie umiejętności, aby tym razem dostać się do niebezpiecznego miejsca i ocalić gatunek przed zagładą. Mają określone zadania, które zostają przez nie szczegółowo przemyślane. Wykonują je we właściwej kolejności i we właściwym czasie - na przykład, Fowler otrzymuje rolę "orędownika", czuwając nad całą akcją. Jako ciekawostkę mogę podać jeszcze jedną rzecz, na którą sam przypadkiem zwróciłem uwagę po obejrzeniu kontynuacji filmu, a czego nie wyjaśniono podczas jej tworzenia - w scenie końcowej można zauważyć pewien tzw. Easter-egg - że w jednym miejscu (konkretnie w prawej, górnej części sceny), wśród kurczaków ukrywa się pewien pingwin przebrany za... kurczaka! Jak się okazuje, jest to postać z innej animacji poklatkowej, która swoją premierę również miała w serwisie Netflix, pod tytułem "Wallace i Gromit: Zemsta pingwina". Wygląda na to, że twórcy celowo zamieścili na chwilę jego postać po nowej przygodzie, a zarazem misji ratunkowej, której podjęły się tytułowe kurczaki. W dodatku, możemy zauważyć kilka niezłych gier słów, które padają podczas seansu, takich jak min. eggs-plosion, Sir Lans-Nielot, Księga Oczysta

środa, 10 grudnia 2025

Uciekające kurczaki: Era nuggetsów. Druga część legendarnej animacji

 


Ostatnio uciekli z kurzej fermy... Tym razem, włamują się!


Od premiery "Uciekających kurczaków" z 2000 r., po 23 latach powstała kontynuacja filmu nosząca tytuł Chicken Run: Dawn of the Nugget dystrybucji Netflix. 
Kogut Rocky i nieustraszona kura Ginger wraz z przyjaciółmi żyją w "kurzym sanktuarium" z dala od ludzi. Ich priorytetem jest teraz zapewnienie bezpieczeństwa własnej córce - Molly. Jednak życie "strzelca z wolnego wybiegu" ma swój urok. Mała dziewczynka, która uważa, że ma wszystko oprócz wolności, postanawia odłączyć się od reszty wbrew woli swojej matki. Niestety, wkrótce Molly popada w tarapaty i trafia do przerażającej, naszpikowanej pułapkami, futurystycznej fabryki, która tak naprawdę szykuje coś podejrzanego! Rocky i Ginger muszą więc położyć wolność na szali i jak najszybciej opanować sytuację, aby uratować córkę oraz inne kurczaki przed ostateczną zagładą...  







Druga część animacji w dużym stopniu różni się wizualnie względem pierwszej - najpierw mieliśmy przypominającą obóz koncentracyjny kurzą fermę złej pani Tweedy ostatecznie zdewastowaną przez "dróbiazg", tym razem mamy tajemniczy, mroczny kompleks nazywany "Kurzym rajem", w rzeczywistości będący więzieniem dla kurczaków. Początkowo Molly oraz jej nowa przyjaciółka Freezle myślą, że nie dzieje się tutaj nic złego - zwłaszcza, jeśli chodzi o sceny na kolorowym placu zabaw. Niestety wkrótce okazuje się, że to wymarzone miejsce jest jedną, wielką pułapką. Schwytane kurczaki są tutaj poddawane dziwnemu praniu mózgu w celu ich ostatecznego unicestwienia. Pojawia się dwóch głównych antagonistów - przerażający Doktor Fry i jeszcze jedna, tajemnicza osoba, która wzbogaciła się dzięki niemu. 






Szczerze mówiąc, film spodobał mi się tylko częściowo z powodu  przerysowanych momentów, które potrafią nawet przestraszyć, jeśli chodzi o śmiertelnie niebezpieczne sytuacje, przez które przechodzą kurczaki zagrożone wyginięciem, dlatego mogą one być nieodpowiednie dla bardziej wrażliwych dzieci. Jednak swoją drogą mamy oczywiście zabawne i bardzo ciekawe sceny - między innymi samodzielne wejście Rocky'ego do tej futurystycznej fabryki, wdarcie się reszty przyjaciół na jej teren, a nawet Ginger, która ze strzelającą przyssawką wygląda jak wojownicza rebeliantka. Już sam motyw włamania wydaje się niemal niemożliwy z perspektywy kurczaka biorąc pod uwagę metalowe ogrodzenie pod napięciem, fosę strzeżoną przez kaczki-roboty, a później automatyczne drzwi otwierane pewną sztuczką. Natomiast wątek fabularny dotyczący niebezpieczeństwa, w jakim znalazła się Molly zdecydowanie nawiązuje do Drugiego Świata z "Koraliny", kiedy to bohaterka wpadła w pułapkę, przez co musiała uratować nie tylko siebie, ale i swoich rodziców.  

W odniesieniu do rzeczy, która mi się tutaj podoba, to że film "Uciekające kurczaki: Era nuggetsów" bardzo dobrze przedstawia także relację na linii matka - córka. W części drugiej Ginger jest trochę nadopiekuńczą, ale dobrą matką. Początkowo nie chce dać córce wystarczającej przestrzeni z obawy, że stanie jej się coś złego. Molly również nie jest złą dziewczynką, jeśli chodzi o pragnienie wolności, choć trochę nieposłuszną, po prostu nie zna okrutnej przeszłości swojej matki i nie jest całkowicie świadoma zagrożeń. W przypadku scen w fabryce można zwrócić także uwagę na nietypowe kwestie takie jak "Księga Oczysta" zamiast "Wieczysta", czy też wesołe i pełne zabawy, ale podejrzane "Fun-Land Farms" względem kurczaków. Druga część animacji, podobnie, jak jej poprzedniczka dotyczy okrutnego wykorzystywania kurczaków, a później planowania ich bestialskiej zagłady. Tym samym w pewien sposób sugeruje, aby ograniczyć niezdrowe jedzenie we współczesnych restauracjach takich jak McDonald i KFC, a przede wszystkim - żeby kurczaki po prostu przestały być zabijane




Jeśli chodzi o oryginalną wersję językową, jak i polski dubbing, nastąpiła oczywista zmiana obsady głosowej aktorów, biorąc pod uwagę różnicę czasową od premiery pierwszej części, choć powraca między innymi Izabella Bukowska jako Ginger. 







Czas: 1 godz. 41 min. Reżyserem filmu jest Sam Fell - który obok Chrisa Buttlera odpowiadał wcześniej za reżyserię upiornej animacji "ParaNorman" z 2012 r.     
 

czwartek, 25 września 2025

Czy pamiętasz Uciekające kurczaki?



"Uciekające kurczaki" (z ang. Chicken Run) to film  animowany typu stop motion, produkcji Aardman Animations, z 2000 r. Jedna z bajek mojego dzieciństwa, do której ostatnio nawet powróciłem nostalgicznie, gdy przypadkiem wyświetliła mi się online. Grupa tytułowych kurczaków, przesiadujących na farmie złej pani Tweedy marzy o lepszym życiu. Snują więc plany, jak z niej uciec już na dobre.

Głównym motywem Uciekających kurczaków jest okrutne wykorzystywanie kur, trzymanie ich w bestialskich warunkach. Czasami kwoki próbowały uciekać, ale zawsze łapały je psy pana Tweedy, właściciela farmy - która przypomina historyczny obóz koncentracyjny, w którym kury pod groźbą śmierci muszą znosić jajka. Ich przywódczynią jest Ginger, rekordzistka w podejmowaniu nieudanych prób ucieczki (postać wzorowana na bohaterze Wielkiej ucieczki, kapitanie "The Cooler King" Hiltsie, granym przez Steve'a McQueena). Niespodziewanie na teren więziennego kurnika trafia kogut Rocky, który wmawia kurom, że potrafi latać oraz że nauczy je tej trudnej sztuki. Kiedy kury dowiadują się, że właścicielka fermy, pani Tweedy skonstruowała maszynę do przetwarzania kur na placki, co oznacza rychłą śmierć dla nich wszystkich, podejmują ostatnią desperacką próbę ucieczki... 

Dialogi na język polski przełożył reżyser dubbingu, Bartosz WierzbiętaDodatkowym atutem jest głos Mela Gibsona jako Rocky w amerykańskiej obsadzie językowej. W 2022 r. ogłoszono kontynuację filmu pod tytułem Chicken Run: Dawn of the Nugget, której premiera odbyła się w 2023 r. w serwisie streamingowym Netflix. Oba filmy opowiadają, jak w rzeczywistości kury są niesłusznie traktowane w złych warunkach przez ludzi.

Ciekawostką jest natomiast fakt, że w polskiej wersji Uciekających kurczaków pojawia się między innymi Robert Czebotar (kowboj Chudy z bajki Toy Story) a także Izabella Bukowska (jako Jessie z drugiej części tytułowych zabawek). Wierzbięta uważa, że przetłumaczone dialogi muszą być zrozumiałe dla polskiej publiczności, dlatego w wielu sytuacjach powinny one znacząco różnić się od wersji oryginalnej. Jednak pomimo tego, podkreśla, że w dobrym dubbingu tekst wypowiadany przez postacie powinien być dopasowany do tego, co dzieje się na ekranie oraz do podkładającego głosu pod daną postać aktora. Wielokrotnie współpracował także z reżyserką dubbingu, Joanną Wizmur. To właśnie Uciekające kurczaki były ich pierwszym wspólnie zrealizowanym filmem. Pan Bartosz wspominał, że bez niej sukcesy polskich wersji językowych filmów takich jak Shrek nie byłyby możliwe.