Kot w butach: Ostatnie życzenie (z ang. Puss in Boots: The Last Wish) – amerykański film animowany komputerowo z 2022 roku wyprodukowany przez studio DreamWorks Animation i dystrybuowany przez Universal Pictures. Jest sequelem filmu Kot w butach z 2011 roku i szóstym filmem osadzonym we franczyzie Shreka.
Osobiście miałem przyjemność obejrzeć film już jakiś czas temu u siebie w domu, ale muszę przyznać, że podczas gdy ogólnie lubię filmy serii Shrek (aczkolwiek nie wszystkie sceny), to ten konkretny film niezbyt przypadł mi do gustu z kilku powodów. Moim zdaniem, niektóre określone w nim wątki są w pewnym stopniu przesadzone, a pewne sceny mogą nie nadawać się dla najmłodszych dzieci.
Już sama fabuła filmu nieco zbija z tropu. Krótki opis: Tytułowy Kot w butach, podczas starcia z gigantem w hiszpańskim miasteczku dosłownie ginie przygnieciony przez spadający dzwon. Jednakże, jako kot posiada dziewięć żyć, niezbyt przejmuje się tym wypadkiem i powoli wraca do siebie. Lekarz jednak uświadamia go, że ze wszystkich żyć zostało mu już tylko jedno, ostatnie. Razem z przyjaciółmi Kot wyrusza więc na poszukiwanie legendarnej Gwiazdy Życzeń, by odzyskać wszystkie osiem utraconych żyć.
Przejmująca historia opowiedziana w filmie porusza przede wszystkim kwestię nieuchronności śmierci i uciekania przed nią, która w przypadku tytułowego bohatera zostaje wprost pokazana na sposób z określoną ilością żyć. Postać białego wilka jest tutaj jej całkowitym uosobieniem i choć każdy może przed nią uciekać, nikomu to się nie uda. Oprócz Śmierci, na drodze głównych bohaterów staje dodatkowo Złotowłosa wraz z trzema misiami oraz Jacek Placek - główny antagonista filmu, a każda z tych postaci ma swoją motywację, by brać udział w tej samej podróży.
Z pewnych względów, odrobinę zawiodłem się na tym filmie w stosunku do tych z serii Shrek. Uważam, że motyw śmierci, jaki został poruszony w tej animowanej komedii, niekoniecznie może się nadawać dla małych dzieci, ponieważ mogą się czegoś takiego przestraszyć i nie zrozumieć. Od razu zauważyłem, że coś tu jest nie na miejscu. Co więcej, innym elementem, na który zwróciłem uwagę podczas oglądania jest scena, w której Kot w butach zostaje zraniony, po czym widać spływający ślad krwi po jego ciele. Albo też na późniejszą scenę, gdzie bohaterowie nastawieni antagonistycznie w stosunku do tych dobrych zostają pożarci żywcem przez rośliny. Przyznaję, że czegoś takiego nie spodziewałem się po filmie skierowanym do dzieci, choć w pierwszej części Shreka smok strzegący komnaty królewny uwięzionej w zamku zjadł lorda Farquaada.
Reasumując wymienione powyżej kwestie uważam, że w celu zaprezentowania tylko niektórych motywów w filmie "Kot w butach: Ostatnie życzenie" zapewne od najlepszej strony, reżyser jednak trochę w tym wszystkim przeszarżował. Zaletą filmu jest za to humor oraz starannie opracowana, nowoczesna grafika komputerowa, która zdecydowanie różni się od tej w przygodach zielonego ogra, ale ze względu na swój styl, jest w stanie przyciągnąć uwagę i jeszcze bardziej zaciekawić widza.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz