W Thief: The Dark Project/Thief: Gold i Thief II: The Metal Age przed każdą misją są odprawy, które przybliżają tło fabularne poziomu, w jaki będziemy grać. Na początku są cytaty z różnych ksiąg i paru innych źródeł informacji (należących do Strażników równowagi, Pogan, czy też Młotodzierżców), później obrazy w sepii, a w tle głos Garretta opowiadający o danej misji, w której weźmie udział. W polskiej wersji językowej występują także napisy z tłumaczeniem słów Garretta, a w nielicznych wyjątkach także innych osób występujących w odprawie.
Oprócz odpraw są też zwykłe scenki. Występują one między misjami i pokazują główne zdarzenia na linii fabularnej w postaci przerywnika filmowego utrzymanego w klimacie gry, a także z muzyką w tle, czy też głosami bohaterów (np. Przepowiednia Wieku Metalu).
W Thief: Deadly Shadows sprawa wygląda inaczej. Przed każdą misją, a także wejściem do niektórych nowych obszarów miejskich, pojawia się odprawa w postaci wyświetlonego w menu tekstu czytanego przez Garretta. Podobnie dzieje się po każdej misji - następuje podsumowanie działające na tej samej zasadzie. Ponadto, przed wejściem na inny obszar (oznakowanym niebieską mgłą) wówczas widzimy krótki tekst z grafiką w tle, jak sama gra potrzebuje określonego czasu na załadowanie przez rozpoczęciem nowego zadania. Najważniejsze wydarzenia fabularne są pokazane w podobnym stylu jak scenki z poprzednich dwóch gier, a nieco mniej ważne - w postaci scenek rozgrywających się w czasie rzeczywistym, z grafiką podobną do tej z normalnej rozgrywki, ale utrzymaną w kolorach sepii.
THIEF: THE DARK PROJECT - SPIS TREŚCI:
(Pogrubiono misje do wersji Thief: Gold)
- Szkolenie Strażnika
- Posiadłość Lorda Bafforda
- Gildia złodziei
- Wieże Magów
- Pieśń Jaskiń
- Powrót do Katedry
- Objawienie Szachraja
- W Paszczy Chaosu
Cytat:
"Nie będziecie okradać domu, który zbudowałem. Ani nie będziecie popełniać żadnej kradzieży ani niesprawności. Abyście nie zostali powaleni i natychmiast zepchnięci na Ziemię. A ziemia Pogan was nie wyniszczyła". - Księga Kamienia
"złodziej i bóg podążają jedną ścieżką"
ZŁODZIEJ
poszukiwany za kradzież klejnotów Sarnotha
Thief: Mroczny Projekt (Lub THIEF: GOLD)
2. SZKOLENIE STRAŻNIKA
Cytat:
Istotą Równowagi jest obojętność. Przywiązać się do sprawy, polubić lub znienawidzić - to utracić Równowagę. A wtedy żaden czyn nie budzi zaufania. Nasze brzemię nie jest dla tych, którzy okazują słabość ducha.
--- Mayar, Trzeci Strażnik
Młody Garrett: Byłem dzieckiem... bez rodziców i bez domu. Przenosiłem wiadomości i kradłem sakiewki, żeby nie zemrzeć z głodu. Pewnej nocy zauważyłem mężczyznę... ludzie przechodzili obok niego jakby w ogóle nie istniał. Pomyślałem, że ma przy sobie coś cennego, więc zakradłem się i wyciągnąłem dłoń po kosztowności.
Tajemniczy człowiek: To nie należy do ciebie.
Garrett: Błagam, panie, jestem głodny. Nie mów o niczym Młotom, obiecuję, że...
Tajemniczy człowiek: Jak się nazywasz, młody człowieku?
Garrett: Garrett.
Tajemniczy człowiek: Masz wyjątkowe zdolności, młodzieńcze.
Garrett: Puszczaj, staruchu!
Tajemniczy człowiek: Nie łatwo jest zauważyć Strażnika. Zwłaszcza tego, który nie chce być zauważony. Potrzebujemy osób obdarzonych takich talentem. Chodź ze mną, jeśli masz dość życia, jakie dotychczas wiodłeś.
Garrett: Zostaw mnie w spokoju!
Strażnik: Jak sobie życzysz...
Garrett (po odejściu Strażnika): Dopędziłem go, zanim ponownie zniknął w tłumie. To był początek bardzo trudnej edukacji...
3. POSIADŁOŚĆ LORDA BAFFORDA
Najbardziej obiecujący akolita opuścił nasze szeregi. Nie z powodu mniejszej słabości - uczucia, lecz wskutek większej - gniewu. Jego serce zachmurzyło się, utracił wewnętrzną równowagę, ale zachował niezrównane umiejętności. Nawet wówczas wiedzieliśmy, że należy nań zwracać szczególną uwagę.
--- Kronika Strażników
Garrett: Na ten wieczór przewidziałem prostą robotę. Włamać się do strzeżonej posiadłości, ukraść bezcenną błyskotkę kolejnemu tłustemu patrycjuszowi i ulotnić się niepostrzeżenie.
Zanim nadeszła śmierć, kłamcy musieli raczyć się dłońmi złodziei, zaś złodzieje połykać języki kłamliwych braci. I wychwalaliśmy Mistrza Budowniczego za wydawane przezeń wyroki.
--- Młotodzierżców Księga Zasad
Garrett: Udałem się do domu Kusego, żeby dostarczyć mu berło. Nie zastałem jednak tam nikogo. Kusy został aresztowany przez Młotodzierżców. Najwyraźniej nie przypadło im do gustu jego zajęcie. I wątpię, aby zapałali miłością do mojego.
Mam więc nadzieję, że mnie nie zauważą, gdy będę wydostawał Kusego z ich więzienia. A to właśnie mam zamiar zrobić. Przetrzymują Kusego w kompleksie górniczym, wykutym w kamieniołomie.
5. W GŁĄB KOŚCIELISKA
Cytat:
...A gdy głupoludy kładłszy kamień na kamieniu i wznosiwszy drzewienny dach, młoty piłami darłszy skórę dobruchnego drzewa... I wyśmiewawszy się z Leśnego Władcy... A skoroć się Władca o tym wywiedziawszy, zesławszy na głupoludów swoje bestyje, któreć ich ciała zbyteczne kąsawszy i młotowawszy - piłowawszy, a jemu domostwo z ichniej skóry gnijącej wybudowawszy...
--- Anonimowa pieśń o Szachraju
Garrett: Przez dłuższy czas byłem wkurzony na Kusego w związku z tym... niefartem w więzieniu. Ale co tam. Nie można biedaka obwiniać za to, co z nim zrobili Młotodzierżcy.
Mapa pokazuje dość wyraźnie, gdzie znajduje się wejście. Szkoda, że nie jest tak dokładna, jeśli idzie o położenie Rogu. Feliks co nieco powęszył, zanim odszedł: wedle jego notatek Róg spoczywa w grobowcu jakichś patrycjuszy. Rodu Kwintusów. Pewnie będę musiał się trochę natrudzić przy poszukiwaniach...
Feliks - jak zwykle pomocny - powiedział też, że katakumby uchodzą za miejsce nawiedzone. Chyba powinienem się dowiedzieć, gdzie "heretyk" mojego pokroju może znaleźć trochę wody święconej. Zawsze trzeba być przygotowanym na wszystko...
6. SKRYTOBÓJCY
Cytat:
Po raz kolejny zapobiegliśmy starożytnemu zepsuciu. Gdybyśmy uczynili coś więcej, zachwialibyśmy równowagę. Wiedzieliśmy jednak, że zawsze należy zachowywać czujność. W przeciwnym wypadku zepsucie znów ujrzy światło dzienne. Jeśli idzie zaś o bezstronność, nie można ufać ani Młotodzierżcom, ani Poganom.
--- Kronika Strażników
Garrett: Kiedy opyliłem róg, miałem trochę pieniędzy do wydania, nadszedł więc czas, żeby zainwestować w jakieś nowe narzędzia.
Farkus to jeden z nielicznych kupców, którzy gotowi są podjąć ryzyko handlowania z wolnymi strzelcami. Oczywiście jego ceny są wygórowane.
Nie mam jednak innego wyjścia: nie mam zamiaru pozwolić któremuś z tak zwanych "nadzorców miejskich" na wydawanie mi rozkazów i zabieranie mi części zysków. Od lat próbują mnie zwerbować do jednej z tych swoich "stajni". Ale nie jestem zainteresowany. Może w końcu zdadzą sobie z tego sprawę i zostawią mnie w spokoju.
Albo też, co bardziej prawdopodobne, zechcą mnie jeszcze bardziej zastraszyć. Nie muszę się jednak niczego obawiać, póki będę miał oczy dokoła głowy... i szczęście. A szczęście zaczęło się w końcu do mnie uśmiechać...
Na początku wiedliśmy żywot niby złodzieje, kradnąc futro i kły dzikich zwierząt, żeby przetrwać. Wonczas przyszedł Budowniczy, który przyniósł nam młot. I tymże narzędziem wykuliśmy nową drogę bytowania. Odrzucić młot to wyrzec się Budowniczego.
--- Młotodzierżców Księga Zasad
Garrett: Miałem zamiar odwiedzić Lorda Randalla i jego kolekcję ozdobnych waz, ale Złodziejska Gildia "Zawietrzników" sprzątnęła mi zdobycz sprzed nosa. Chyba nie zdążyli jeszcze podzielić łupu.
Podobno ich przywódcy - Donal i Reuben - kłócą się o wazę z szafirami. Wydaje się, że powinni skorzystać z usług jakiegoś rozjemcy. A ponieważ żaden ze mnie mediator, po prostu wykradnę im tę wazę.
Będą tak zajęci oskarżaniem się, że nikt nie zacznie podejrzewać udziału kogoś z zewnątrz. Zawietrznicy prowadzą szulernię "Kaprys Suwerena", która działa pod przykrywką pobliskiej restauracji.
Kryjówka Gildii znajduje się pod kasynem. Dzięki wewnętrznym źródłom informacji zdołałem zdobyć ogólną mapę tego miejsca. Gdy tylko znajdę się w "Kaprysie Suwerena", będę musiał odnaleźć wejście do kryjówki. Powinienem być ostrożny... Zawietrznicy znają mnie aż zbyt dobrze. Jeśli tylko zauważą moją obecność, będą wiedzieli, kto zabrał wazę... i na pewno zabiją mnie za wkroczenie na ich terytorium.
Odnalezienie wazy może być trudne - nie mam pojęcia, gdzie się znajduje. Pewnie stanowi teraz gorący temat rozmów Zawietrzników. Może nie opuści mnie szczęście i zdołam podsłuchać, gdzie ją schowali. Czas zarobić na życie...
8. MIECZ
Cytat:
--- Gliniana tabliczka w opuszczonej świątyni Szachraja
Garrett: Skontaktowała się ze mną niejaka kobieta, Wiktoria. Twierdzi, że reprezentuje klienta, który jest pełen podziwu dla sposobu, w jaki poradziłem sobie z Ramirezem, a teraz chce, żebym ukradł dlań pewien przedmiot. Chodzi o magiczny miecz należący do patrycjusza, a zarazem kolekcjonera, znanego jako Konstantyn. O Konstantynie wiadomo niewiele: to osobowość ekscentryczna i lubująca się we własnym towarzystwie.
Wiktoria przypuszcza, że miecz będzie znajdował się na widoku, ale pod czujnym okiem straży i w otoczeniu odpowiednich zabezpieczeń.
Wspomniała także, że strażnicy są bezwzględni i dobrze wyszkoleni, a w posiadłości łatwo się zgubić. Dom wzniesiono niedawno, musiałem więc - na podstawie obserwacji i zasłyszanych pogłosek - naszkicować sobie własną mapę. Wydaje się, że budynek przypomina nieco labirynt. Cóż... gdy ktoś jest wystarczająco bogaty, może ująć wszelkiego rodzaju szaleństwo w architektoniczne kształty.
Ta robota będzie prawdziwym wyzwaniem. Ale opłaci się bardziej niż kilka zleceń, które ostatnio wykonałem. Jak zwykle, główna brama jest dobrze strzeżona, ale zdołałem znaleźć inne wejście. Gdy tylko zabiorę miecz, będę musiał jeszcze wykombinować, jak stamtąd wyjść...
9. ZAPŁATA ZA MIECZ
Wiktoria (Puka do drzwi): Garrett? Tu Wiktoria. Mam nadzieję, że wróciłeś cały i zdrowy. Dobrze się spisałeś, Garretcie. Chodź ze mną. I zabierz miecz. Musisz kogoś poznać. Czas na obiecaną zapłatę.
Garrett: Tak.
Starzec: Może podać panu coś na orzeźwienie, Garretcie? Posiadam wyborną brandy, która charakteryzuje się niebywale odżywczym... oddziaływaniem.
Garrett: Wolałbym otrzymać zapłatę w gotówce, a nie w płynie, panie... hmm...
Starzec: Proszę o wybaczenie. Obserwowałem pana, Garretcie. Tak bacznie, że w istocie zapomniałem o tym, iż jeszcze się nie spotkaliśmy. Jestem... Konstantyn.
Garrett: Do tej pory myślałem, że zamierzasz mi zapłacić. Ale teraz obawiam się, że chcesz mnie zabić...
Konstantyn: Odniósł pan całkiem mylne wrażenie, Garretcie. Czy zdziwiłby się pan, gdybym powiedział, że wynająłem pana do kradzieży mojego własnego miecza? Tak. Widzi pan... Wiktoria i ja jesteśmy...
Wiktoria: ...starymi znajomymi.
Konstantyn: Tak. Został pan poddany próbie. Rozumie pan? I muszę powiedzieć, że przerasta pan nawet własną legendę. Doprawdy, niezwykły z pana złodziej.
Garrett: Poddany próbie? Czego ode mnie chcesz, Konstantynie?
Konstantyn: Jestem kolekcjonerem, Garretcie. Istnieją pewne... przedmioty, których nie można kupić. Muszą być zdobyte w inny sposób. W tym wypadku chodzi o przedmiot, który może być pozyskany jedynie drogą kradzieży. I nie chodzi o zwykłą kradzież... nie. Potrzebuję artysty. Takiego jak pan.
Garrett: O jaki dokładnie przedmiot chodzi?
Konstantyn: Jest to klejnot nazywany Okiem, ze względu na niezwykły...
Wiktoria: ...wygląd.
Konstantyn: Tak. Jest ukryty w opieczętowanej Katedrze, na włościach parszywych Młotodzierżców. Och, proszę o wybaczenie. Czy nie pozostaje pan przypadkiem w... zażyłych stosunkach... z Zakonem Młota?
Garrett: Nie. Fanatycy nie sprawdzają się w roli przyjaciół.
Konstantyn: Doskonale. Jestem gotowy sowicie panu zapłacić. Sto tysięcy sztuk złota, gdy otrzymam Oko.
Garrett: Jak mógłbym odrzucić taką ofertę.
Konstantyn: Wybornie. Wiktoria uzgodni z panem szczegóły. I jeszcze jedno, Garretcie. Jeśli chodzi o miecz... proszę go zatrzymać. Zasłużył pan na niego. Co więcej, sądzę, że przyda się panu podczas wyprawy...
10. NAWIEDZONA KATEDRA
Cytat:
Nastał czas niebezpieczeństwa, ziemia stanęła otworem, martwi gwałtownie przeciw nam powstali. Nasze żelazne kajdany i kamienne młoty nie tryumfowały, zasię niektórzy poczęli wątpić w plan Budowniczego. Jednakowoż pieczęcie trzymały mocno. I nieliczni zwyciężyli, a wątpiących położono pod fundamenty nowej świątyni.
--- Zebrane Listy Kowala-Na-Wygnaniu
Garrett: Oko, poszukiwane przez Konstantyna, zostało ukryte w opuszczonej Katedrze Młotodzierżców. Część Miasta, w której znajduje się świątynia, wyludniła się dawno temu wskutek jakiejś katastrofy. Słyszałem opowieści o tym zdarzeniu... większość z nich to niesprawdzone plotki o hordach zombie i szalejących ogniach.
Odkąd odgrodzono ten obszar Miasta, nikt nie może tutaj przebywać. Zresztą niewielu by się na to odważyło... Nietrudno znaleźć mapy tego obszaru... na strychach, w starych kufrach... ale mapa, którą zdobyłem, ma już - podobnie zresztą jak wszystkie inne - ponad pięćdziesiąt lat.
No cóż, przedrę się przez ruiny do Katedry Młotodzierżców. I znajdę drogę do wnętrza. A gdy tylko dostanę się do wnętrza świątyni, będę musiał odnaleźć Oko.
Mam przeczucie, że napotkam poważne trudności. Ale wziąwszy pod uwagę obiecaną zapłatę... gotów jestem na każde wyzwanie.













































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz