piątek, 18 października 2024

Thief: The Dark Project i Thief: Gold - Odprawy i scenki do gry (tłumaczenie kwestii) #1

W Thief: The Dark Project/Thief: Gold i Thief II: The Metal Age przed każdą misją są odprawy, które przybliżają tło fabularne poziomu, w jaki będziemy grać. Na początku są cytaty z różnych ksiąg i paru innych źródeł informacji (należących do Strażników równowagi, Pogan, czy też Młotodzierżców), później obrazy w sepii, a w tle głos Garretta opowiadający o danej misji, w której weźmie udział. W polskiej wersji językowej występują także napisy z tłumaczeniem słów Garretta, a w nielicznych wyjątkach także innych osób występujących w odprawie.

Oprócz odpraw są też zwykłe scenki. Występują one między misjami i pokazują główne zdarzenia na linii fabularnej w postaci przerywnika filmowego utrzymanego w klimacie gry, a także z muzyką w tle, czy też głosami bohaterów (np. Przepowiednia Wieku Metalu). 

W Thief: Deadly Shadows sprawa wygląda inaczej. Przed każdą misją, a także wejściem do niektórych nowych obszarów miejskich, pojawia się odprawa w postaci wyświetlonego w menu tekstu czytanego przez Garretta. Podobnie dzieje się po każdej misji - następuje podsumowanie działające na tej samej zasadzie. Ponadto, przed wejściem na inny obszar (oznakowanym niebieską mgłą) wówczas widzimy krótki tekst z grafiką w tle, jak sama gra potrzebuje określonego czasu na załadowanie przez rozpoczęciem nowego zadania. Najważniejsze wydarzenia fabularne są pokazane w podobnym stylu jak scenki z poprzednich dwóch gier, a nieco mniej ważne - w postaci scenek rozgrywających się w czasie rzeczywistym, z grafiką podobną do tej z normalnej rozgrywki, ale utrzymaną w kolorach sepii.




THIEF: THE DARK PROJECT - SPIS TREŚCI:

(Pogrubiono misje do wersji Thief: Gold) 

  • Szkolenie Strażnika
  • Posiadłość Lorda Bafforda
  • Gildia złodziei
  • Wieże Magów
  • Pieśń Jaskiń
  • Powrót do Katedry
  • Objawienie Szachraja
  • W Paszczy Chaosu 



Poniżej przedstawiam tłumaczenie kwestii do pierwszych dziesięciu odpraw i scenek filmowych ze świata gry (ciąg dalszy zaprezentuję w następnym materiale).



1. CZOŁÓWKA DO GRY (Jako jedyna nie jest wymieniona w nagraniu powyżej):

Cytat:

"Nie będziecie okradać domu, który zbudowałem. Ani nie będziecie popełniać żadnej kradzieży ani niesprawności. Abyście nie zostali powaleni i natychmiast zepchnięci na Ziemię. A ziemia Pogan was nie wyniszczyła". - Księga Kamienia 

"złodziej i bóg podążają jedną ścieżką"

ZŁODZIEJ

poszukiwany za kradzież klejnotów Sarnotha



"biada temu, który wypiera się drzewa, albowiem do świata zostanie wygnany przez zasłonę z bólu i ognia"

"przełamać ciszę"




Thief: Mroczny Projekt (Lub THIEF: GOLD)





2. SZKOLENIE STRAŻNIKA

Cytat:

Istotą Równowagi jest obojętność. Przywiązać się do sprawy, polubić lub znienawidzić - to utracić Równowagę. A wtedy żaden czyn nie budzi zaufania. Nasze brzemię nie jest dla tych, którzy okazują słabość ducha.

--- Mayar, Trzeci Strażnik


Młody Garrett: Byłem dzieckiem... bez rodziców i bez domu. Przenosiłem wiadomości i kradłem sakiewki, żeby nie zemrzeć z głodu. Pewnej nocy zauważyłem mężczyznę... ludzie przechodzili obok niego jakby w ogóle nie istniał. Pomyślałem, że ma przy sobie coś cennego, więc zakradłem się i wyciągnąłem dłoń po kosztowności.


Tajemniczy człowiek: To nie należy do ciebie.

Garrett: Błagam, panie, jestem głodny. Nie mów o niczym Młotom, obiecuję, że... 


Tajemniczy człowiek: Jak się nazywasz, młody człowieku?

Garrett: Garrett.

Tajemniczy człowiek: Masz wyjątkowe zdolności, młodzieńcze. 


Garrett: Puszczaj, staruchu!

Tajemniczy człowiek: Nie łatwo jest zauważyć Strażnika. Zwłaszcza tego, który nie chce być zauważony. Potrzebujemy osób obdarzonych takich talentem. Chodź ze mną, jeśli masz dość życia, jakie dotychczas wiodłeś.


Garrett: Zostaw mnie w spokoju!

Strażnik: Jak sobie życzysz...

Garrett (po odejściu Strażnika): Dopędziłem go, zanim ponownie zniknął w tłumie. To był początek bardzo trudnej edukacji...


3. POSIADŁOŚĆ LORDA BAFFORDA



Cytat:

Najbardziej obiecujący akolita opuścił nasze szeregi. Nie z powodu mniejszej słabości - uczucia, lecz wskutek większej - gniewu. Jego serce zachmurzyło się, utracił wewnętrzną równowagę, ale zachował niezrównane umiejętności. Nawet wówczas wiedzieliśmy, że należy nań zwracać szczególną uwagę.

--- Kronika Strażników


Garrett: Na ten wieczór przewidziałem prostą robotę. Włamać się do strzeżonej posiadłości, ukraść bezcenną błyskotkę kolejnemu tłustemu patrycjuszowi i ulotnić się niepostrzeżenie.


Lord Bafford wyjechał z Miasta. Krążą plotki, że wraz z nim - jako ochroniarz - udał się kapitan domowej straży. Każda rzecz ma swój czas: nie było lepszej pory na drobne włamanie.


Frontowa brama posiadłości Lorda Bafforda jest zawsze dobrze strzeżona, a główna ulica nie zapewnia złodziejowi żadnej osłony. Ale Kusy twierdzi, że istnieje lepsze wejście... Na uboczu, daleko od uczęszczanych miejsc. Jeden strażnik i - najprawdopodobniej - żadnych świadków, którzy mogliby utrudnić moje przedsięwzięcie.


Drobiazg, który mam zdobyć dla Kusego, to berło - srebro, klejnoty, typowe ozdoby. Powinno osiągnąć niezłą cenę. Bafford - jak większość ludzi jego pokroju - prawdopodobnie trzyma swoje skarby na najwyższym piętrze budynku. Blisko serca... i z dala od służby. Nie warto dłużej czekać. Mam plany budynku naszkicowane przez Kusego. A wszyscy, którzy mieli spać w posiadłości już dawno śpią. Czas zaczynać.






4. UCIECZKA Z WIĘZIENIA ROZPADLIN




Cytat:

Zanim nadeszła śmierć, kłamcy musieli raczyć się dłońmi złodziei, zaś złodzieje połykać języki kłamliwych braci. I wychwalaliśmy Mistrza Budowniczego za wydawane przezeń wyroki.

--- Młotodzierżców Księga Zasad 


Garrett: Udałem się do domu Kusego, żeby dostarczyć mu berło. Nie zastałem jednak tam nikogo. Kusy został aresztowany przez Młotodzierżców. Najwyraźniej nie przypadło im do gustu jego zajęcie. I wątpię, aby zapałali miłością do mojego. 

Mam więc nadzieję, że mnie nie zauważą, gdy będę wydostawał Kusego z ich więzienia. A to właśnie mam zamiar zrobić. Przetrzymują Kusego w kompleksie górniczym, wykutym w kamieniołomie.


Kamieniołom jest zalany wodą. Jednak Młotodzierżcy nadal pracują na najwyższych poziomach kopalni, a część kompleksu przekształcili w zakład karny dla tych, którzy... "pogwałcili" ich prawa. Od pewnego znajomego, który został tam kiedyś zamknięty, otrzymałem mapę. Trudno byłoby dostać się do środka przez główną bramę, ale jest też inne wejście. Szyb kopalni przecina zbocze góry na południe od kamieniołomu. Dostanę się do kopalni i będę zmierzał w stronę więzienia, które powinno znajdować się gdzieś u szczytu góry, w kierunku północnym. Młotodzierżcy nie zapuszczają się na niższe poziomy kopalni, ponieważ krążą pogłoski, że to miejsca nawiedzone.


Wolałbym się w to wszystko nie mieszać, ale Kusy jest uczciwym paserem i nie mam zamiaru pogodzić się z tym, że Młotodzierżcy go schwytali. No i jest mi winien pieniądze za robotę u Bafforda...




5. W GŁĄB KOŚCIELISKA

Cytat: 

...A gdy głupoludy kładłszy kamień na kamieniu i wznosiwszy drzewienny dach, młoty piłami darłszy skórę dobruchnego drzewa... I wyśmiewawszy się z Leśnego Władcy... A skoroć się Władca o tym wywiedziawszy, zesławszy na głupoludów swoje bestyje, któreć ich ciała zbyteczne kąsawszy i młotowawszy - piłowawszy, a jemu domostwo z ichniej skóry gnijącej wybudowawszy...

--- Anonimowa pieśń o Szachraju


Garrett: Przez dłuższy czas byłem wkurzony na Kusego w związku z tym... niefartem w więzieniu. Ale co tam. Nie można biedaka obwiniać za to, co z nim zrobili Młotodzierżcy.


Postanowiłem w końcu, że pokuszę się o zdobycie tego Rogu, o którym wspomniał Feliks. Nie żebym miał zbyt wielki wybór... zalegam z czynszem... a mój gospodarz jest gorszy od tych całych Młotodzierżców.



Mapa pokazuje dość wyraźnie, gdzie znajduje się wejście. Szkoda, że nie jest tak dokładna, jeśli idzie o położenie Rogu. Feliks co nieco powęszył, zanim odszedł: wedle jego notatek Róg spoczywa w grobowcu jakichś patrycjuszy. Rodu Kwintusów. Pewnie będę musiał się trochę natrudzić przy poszukiwaniach...


Feliks - jak zwykle pomocny - powiedział też, że katakumby uchodzą za miejsce nawiedzone. Chyba powinienem się dowiedzieć, gdzie "heretyk" mojego pokroju może znaleźć trochę wody święconej. Zawsze trzeba być przygotowanym na wszystko...




6. SKRYTOBÓJCY 


Cytat:

Po raz kolejny zapobiegliśmy starożytnemu zepsuciu. Gdybyśmy uczynili coś więcej, zachwialibyśmy równowagę. Wiedzieliśmy jednak, że zawsze należy zachowywać czujność. W przeciwnym wypadku zepsucie znów ujrzy światło dzienne. Jeśli idzie zaś o bezstronność, nie można ufać ani Młotodzierżcom, ani Poganom.

--- Kronika Strażników


Garrett: Kiedy opyliłem róg, miałem trochę pieniędzy do wydania, nadszedł więc czas, żeby zainwestować w jakieś nowe narzędzia. 


Farkus to jeden z nielicznych kupców, którzy gotowi są podjąć ryzyko handlowania z wolnymi strzelcami. Oczywiście jego ceny są wygórowane. 


Nie mam jednak innego wyjścia: nie mam zamiaru pozwolić któremuś z tak zwanych "nadzorców miejskich" na wydawanie mi rozkazów i zabieranie mi części zysków. Od lat próbują mnie zwerbować do jednej z tych swoich "stajni". Ale nie jestem zainteresowany. Może w końcu zdadzą sobie z tego sprawę i zostawią mnie w spokoju.


Albo też, co bardziej prawdopodobne, zechcą mnie jeszcze bardziej zastraszyć. Nie muszę się jednak niczego obawiać, póki będę miał oczy dokoła głowy... i szczęście. A szczęście zaczęło się w końcu do mnie uśmiechać...






7. GILDIA ZŁODZIEI

Cytat:

Na początku wiedliśmy żywot niby złodzieje, kradnąc futro i kły dzikich zwierząt, żeby przetrwać. Wonczas przyszedł Budowniczy, który przyniósł nam młot. I tymże narzędziem wykuliśmy nową drogę bytowania. Odrzucić młot to wyrzec się Budowniczego.

--- Młotodzierżców Księga Zasad


Garrett: Miałem zamiar odwiedzić Lorda Randalla i jego kolekcję ozdobnych waz, ale Złodziejska Gildia "Zawietrzników" sprzątnęła mi zdobycz sprzed nosa. Chyba nie zdążyli jeszcze podzielić łupu.

Podobno ich przywódcy - Donal i Reuben - kłócą się o wazę z szafirami. Wydaje się, że powinni skorzystać z usług jakiegoś rozjemcy. A ponieważ żaden ze mnie mediator, po prostu wykradnę im tę wazę.

Będą tak zajęci oskarżaniem się, że nikt nie zacznie podejrzewać udziału kogoś z zewnątrz. Zawietrznicy prowadzą szulernię "Kaprys Suwerena", która działa pod przykrywką pobliskiej restauracji.

Kryjówka Gildii znajduje się pod kasynem. Dzięki wewnętrznym źródłom informacji zdołałem zdobyć ogólną mapę tego miejsca. Gdy tylko znajdę się w "Kaprysie Suwerena", będę musiał odnaleźć wejście do kryjówki. Powinienem być ostrożny... Zawietrznicy znają mnie aż zbyt dobrze. Jeśli tylko zauważą moją obecność, będą wiedzieli, kto zabrał wazę... i na pewno zabiją mnie za wkroczenie na ich terytorium.


Odnalezienie wazy może być trudne - nie mam pojęcia, gdzie się znajduje. Pewnie stanowi teraz gorący temat rozmów Zawietrzników. Może nie opuści mnie szczęście i zdołam podsłuchać, gdzie ją schowali. Czas zarobić na życie...



8. MIECZ

Cytat:

Budowawszy dach z martwego drewna. Budowawszy mury z martwego kamienia. Budowawszy twoje sny z martwych myśli. Wracawszy do życia, śpiewając, śmiejąc się, płacząc, brawszy, coś ukradł, i zdzierawszy z twych martwych i wyjących kości.

--- Gliniana tabliczka w opuszczonej świątyni Szachraja


Garrett: Skontaktowała się ze mną niejaka kobieta, Wiktoria. Twierdzi, że reprezentuje klienta, który jest pełen podziwu dla sposobu, w jaki poradziłem sobie z Ramirezem, a teraz chce, żebym ukradł dlań pewien przedmiot. Chodzi o magiczny miecz należący do patrycjusza, a zarazem kolekcjonera, znanego jako Konstantyn. O Konstantynie wiadomo niewiele: to osobowość ekscentryczna i lubująca się we własnym towarzystwie.


Wiktoria przypuszcza, że miecz będzie znajdował się na widoku, ale pod czujnym okiem straży i w otoczeniu odpowiednich zabezpieczeń.


Wspomniała także, że strażnicy są bezwzględni i dobrze wyszkoleni, a w posiadłości łatwo się zgubić. Dom wzniesiono niedawno, musiałem więc - na podstawie obserwacji i zasłyszanych pogłosek - naszkicować sobie własną mapę. Wydaje się, że budynek przypomina nieco labirynt. Cóż... gdy ktoś jest wystarczająco bogaty, może ująć wszelkiego rodzaju szaleństwo w architektoniczne kształty.


Ta robota będzie prawdziwym wyzwaniem. Ale opłaci się bardziej niż kilka zleceń, które ostatnio wykonałem. Jak zwykle, główna brama jest dobrze strzeżona, ale zdołałem znaleźć inne wejście. Gdy tylko zabiorę miecz, będę musiał jeszcze wykombinować, jak stamtąd wyjść...




9. ZAPŁATA ZA MIECZ 

Wiktoria (Puka do drzwi): Garrett? Tu Wiktoria. Mam nadzieję, że wróciłeś cały i zdrowy. Dobrze się spisałeś, Garretcie. Chodź ze mną. I zabierz miecz. Musisz kogoś poznać. Czas na obiecaną zapłatę.

Garrett: Tak.

Starzec: Może podać panu coś na orzeźwienie, Garretcie? Posiadam wyborną brandy, która charakteryzuje się niebywale odżywczym... oddziaływaniem.


Garrett: Wolałbym otrzymać zapłatę w gotówce, a nie w płynie, panie... hmm...

Starzec: Proszę o wybaczenie. Obserwowałem pana, Garretcie. Tak bacznie, że w istocie zapomniałem o tym, iż jeszcze się nie spotkaliśmy. Jestem... Konstantyn.


Garrett: Do tej pory myślałem, że zamierzasz mi zapłacić. Ale teraz obawiam się, że chcesz mnie zabić...

Konstantyn: Odniósł pan całkiem mylne wrażenie, Garretcie. Czy zdziwiłby się pan, gdybym powiedział, że wynająłem pana do kradzieży mojego własnego miecza? Tak. Widzi pan... Wiktoria i ja jesteśmy...

Wiktoria: ...starymi znajomymi.


Konstantyn: Tak. Został pan poddany próbie. Rozumie pan? I muszę powiedzieć, że przerasta pan nawet własną legendę. Doprawdy, niezwykły z pana złodziej.

Garrett: Poddany próbie? Czego ode mnie chcesz, Konstantynie?

Konstantyn: Jestem kolekcjonerem, Garretcie. Istnieją pewne... przedmioty, których nie można kupić. Muszą być zdobyte w inny sposób. W tym wypadku chodzi o przedmiot, który może być pozyskany jedynie drogą kradzieży. I nie chodzi o zwykłą kradzież... nie. Potrzebuję artysty. Takiego jak pan.

Garrett: O jaki dokładnie przedmiot chodzi?

Konstantyn: Jest to klejnot nazywany Okiem, ze względu na niezwykły...

Wiktoria: ...wygląd.


Konstantyn: Tak. Jest ukryty w opieczętowanej Katedrze, na włościach parszywych Młotodzierżców. Och, proszę o wybaczenie. Czy nie pozostaje pan przypadkiem w... zażyłych stosunkach... z Zakonem Młota?

Garrett: Nie. Fanatycy nie sprawdzają się w roli przyjaciół.

Konstantyn: Doskonale. Jestem gotowy sowicie panu zapłacić. Sto tysięcy sztuk złota, gdy otrzymam Oko.

Garrett: Jak mógłbym odrzucić taką ofertę.

Konstantyn: Wybornie. Wiktoria uzgodni z panem szczegóły. I jeszcze jedno, Garretcie. Jeśli chodzi o miecz... proszę go zatrzymać. Zasłużył pan na niego. Co więcej, sądzę, że przyda się panu podczas wyprawy...




10. NAWIEDZONA KATEDRA 

Cytat:

Nastał czas niebezpieczeństwa, ziemia stanęła otworem, martwi gwałtownie przeciw nam powstali. Nasze żelazne kajdany i kamienne młoty nie tryumfowały, zasię niektórzy poczęli wątpić w plan Budowniczego. Jednakowoż pieczęcie trzymały mocno. I nieliczni zwyciężyli, a wątpiących położono pod fundamenty nowej świątyni.

--- Zebrane Listy Kowala-Na-Wygnaniu


Garrett: Oko, poszukiwane przez Konstantyna, zostało ukryte w opuszczonej Katedrze Młotodzierżców. Część Miasta, w której znajduje się świątynia, wyludniła się dawno temu wskutek jakiejś katastrofy. Słyszałem opowieści o tym zdarzeniu... większość z nich to niesprawdzone plotki o hordach zombie i szalejących ogniach.


Odkąd odgrodzono ten obszar Miasta, nikt nie może tutaj przebywać. Zresztą niewielu by się na to odważyło... Nietrudno znaleźć mapy tego obszaru... na strychach, w starych kufrach... ale mapa, którą zdobyłem, ma już - podobnie zresztą jak wszystkie inne - ponad pięćdziesiąt lat.


No cóż, przedrę się przez ruiny do Katedry Młotodzierżców. I znajdę drogę do wnętrza. A gdy tylko dostanę się do wnętrza świątyni, będę musiał odnaleźć Oko.


Mam przeczucie, że napotkam poważne trudności. Ale wziąwszy pod uwagę obiecaną zapłatę... gotów jestem na każde wyzwanie.




Koniec części pierwszej


Czytaj także:

poniedziałek, 9 września 2024

Straszny dom - animowany horror na Halloween

 

"Straszny dom" (z ang. Monster House) to amerykański film animowany z 2006 r., którego producentami są Robert Zemeckis (Trylogia Powrót do przyszłości, Ekspres polarny) i Steven Spielberg (E.T., Park Jurajski, Trylogia Indiana Jones). Ta animacja to jedna z nielicznych, która zawiera elementy grozy i mrocznego klimatu; wszyscy występujący tu bohaterowie są jak dosłownie wyjęci z horroru. Nawet można powiedzieć, że jest to gatunek tzw. pseudo - horroru dla dzieci. Oglądając "Straszny dom" byłem pozytywnie zaskoczony, gdyż na początku mamy trochę niepokojące sceny, min. pewnego staruszka krzyczącego na dziewczynkę jadącą na dziecięcym rowerku, która nagle zatrzymuje się na jego trawniku jak i sam tytułowy budynek należący do tego staruszka (przy czym z pozoru bohater wygląda jak psychopata, a jego dom dość upiornie). I później na sam koniec zostaje wyjaśnione, o co w tym Strasznym domu właściwie chodzi. 


Opis fabuły prezentuje się w następujący sposób:

Trójka nastolatków odkrywa, że dom Nebbercrackerów, po drugiej stronie ulicy okazuje się być oddychającym, żyjącym potworem, który pożera niemal wszystko, co tylko znajdzie się w jego pobliżu. Bohaterowie postanawiają odkryć jego sekret i położyć kres krwiożerczym zamiarom niebezpiecznej istoty. Bezpieczeństwo całej okolicy zależy od powodzenia ich misji... 







W niektórych momentach "Straszny dom" jest nawet zabawny, ale nie oszukujmy się - swoją drogą, potrafi też nieźle przerazić. Zwłaszcza, gdy z jakiegoś powodu próbuje on zaatakować bohaterów, by następnie wciągnąć ich w mroczną otchłań. Dlatego z drugiej strony nie poleciłbym go do oglądania małym dzieciom, a raczej starszym, nie tylko ze względu na niektóre sceny, ale i na słownictwo, które niekoniecznie jest przeznaczone dla dzieci. W polskiej wersji językowej rzuciło mi się w uszy parę słów, które moim zdaniem są nieodpowiednie i nie powinny znaleźć się w filmie animowanym. 

"Straszny dom", podobnie jak "Koralina i tajemnicze drzwi" z 2009 r. nominowana do Nagrody Akademii Filmowej, w pewnym stopniu są inne w porównaniu do większości amerykańskich animacji. Ich wspólna cecha to przede wszystkim mroczny klimat, który sprawia, że oba te filmy robią ciekawe wrażenie, wywołują sporo emocji, a co za tym idzie, zapewniają mnóstwo rozrywki. Ponadto, Straszny dom ma to do siebie, że nie jest tak kolorowy, jak bajka dla dzieci - pod względem graficznym i wizualnym jest tajemniczy, pozbawiony wyraźnej barwy, a czasem niepokojący. Natomiast względem fabuły, jaka została tu przedstawiona, naprawdę znakomity i zaskakujący. Film dotyczy zarówno tego domu, który na początku nie wiadomo dlaczego zmienia się w żywego potwora, jak i najzwyczajniej mieszkającego w nim staruszka. Jest on dostępny do obejrzenia na Netflixie. Moim zdaniem, idealnie nadaje się też do oglądania w Halloween, o którym zresztą jest mowa w czasie historii opowiedzianej w samym filmie.  







Shaw Edwards, z FOX-TV, okrzyknął "Straszny dom" następującym komentarzem: "najlepszy animowany film roku, z taką ilością zabawy i rozrywki, że będziecie chcieli go ciągle oglądać". 



Czas trwania: 90 min.




Potwierdzony "Shrek 5" z oficjalną datą premiery

Przygody kultowego, zielonego ogra zna chyba każdy. W końcu, to ponoć "najwspanialsza bajka na świecie, która nigdy nie została opowiedziana". Jak dotąd, ukazały się kolejno: film "Shrek" z 2001 r. jako pierwsza część serii, która ukończyła już 24 lata, doczekawszy się aż trzech kontynuacji, "Shrek 2" z 2004 r., "Shrek Trzeci" powstały w 2007 r. oraz "Shrek Forever", który swoją premierę miał w 2010 r. Nakręcono także parę osobnych, krótkometrażowych odcinków ze Shrekiem i jego bajkowymi przyjaciółmi, w tym: 

* "Shrek: Nowa przygoda" (2003, znany również jako Shrek 3-D/Shrek 4-D ze względu na realizację w technologii 3-D lub Shrek adventure
* "Pada Shrek" (2007)
* "Shrek ma wielkie oczy" (2010) 

Od dłuższego czasu zapowiadana jest nowa kontynuacja przygód tytułowego, uwielbianego przez wielu widzów bohatera, któremu w polskim dubbingu głosu użyczył Zbigniew Zamachowski. Jednak, na chwilę obecną nie wiadomo dokładnie, kto w polskiej wersji językowej użyczy tym razem głosu Osiołkowi, gdyż nasze media społecznościowe szybko obiegła wieść o śmierci Jerzego Stuhra - uznawanego za jednego z najwybitniejszych i najpopularniejszych polskich aktorów teatralnych, dubbingowych i filmowych oraz reżyserów. To właśnie on podkładał głos postaci Osiołka w czterech kinowych odsłonach przygód Shreka oraz tych krótkometrażowych odcinkach. Niektórzy użytkownicy z ciężkim bólem serca przeżyli odejście tego aktora nie tylko wobec roli dubbingowej w tej znanej animacji, ale i ogólnej kariery zawodowej, a także jego działalności społecznej. Wielokrotnie zabierał głos w kwestiach społecznych i politycznych, oraz działał na rzecz organizacji społecznych i charytatywnych. Od 2006 był członkiem rady programowej Fundacji Centrum Twórczości Narodowej. Zagrał min. epizodyczną rolę w wyreżyserowanym przez siebie filmie Korowód (2007), a także z Maciejem Stuhrem w filmie Obywatel (2014), którego sam był reżyserem. Można jedynie liczyć na to, że nowy aktor dubbingowy godnie zastąpi Jerzego Stuhra w nowej odsłonie kultowej animacji, wcielając się w postać gadającego, ale zabawnego kłapoucha, który zresztą okazuje się zabawniejszy od Kota w Butach (w polskiej wersji językowej Wojciech Malajkat). 

Sam Shrek 5 został oficjalnie potwierdzony, jeśli chodzi o jego obecną produkcję przez wytwórnię DreamWorks. Natomiast w amerykańskiej wersji językowej, fani podobno będą mogli usłyszeć po raz kolejny głos Mike'a Myersa w roli tytułowego ogra z bagien, Eddiego Murphy'ego jako Osiołka, a nawet... Cameron Diaz, która dotychczas użyczała głosu postaci Fiony. Szczegóły fabuły nie są na razie do końca znane, ale z całą pewnością, piąta już odsłona serii przyciągnie do sali kinowych ogromną liczbę zarówno fanów, jak i postronnych widzów. Osobiście liczyłbym na to, że nowy Shrek (tym bardziej po kilkuletniej przerwie) będzie kontynuacją po Shreku Forever, a nie wyłącznie remake'm pierwszej części. W końcu, czekamy na kolejną, niezwykłą przygodę sympatycznego, zielonego bohatera i jego przyjaciół, aniżeli historię opowiedzianą na nowo. Jednakże, będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, gdyż zgodnie z potwierdzoną datą premiery, Shrek 5 ma trafić na ekrany kin dopiero za niecałe dwa lata, 1 lipca 2026 r. 

Czekasz na piątą część filmu, czy może sądzisz, że wystarczy już tych Shreków? 




piątek, 16 sierpnia 2024

To NIE jest bajka dla małych dzieci. Brutalność i faszyzm w "Pinokio" Guillermo del Toro

Niektóre dzisiejsze bajki i filmy animowane mogą nie nadawać się do oglądania przez małe dzieci lub do włączania ich dzieciom bez opieki ze względu na nieodpowiednie słownictwo, straszne sceny, agresję, przemoc czy też trudne tematy. Jako dorosły chłopak, nie jestem zwolennikiem tego typu kwestii, jakie mają miejsce w niektórych bajkach, które najzwyczajniej są przesadzane lub tworzone wręcz na siłę, aby tylko przyciągnąć coraz większą ilość widzów. W tym materiale chciałbym poruszyć pewną kwestię, jaka ma miejsce w filmie "Guillermo del Toro: Pinokio", który w tym przypadku jest do obejrzenia na platformie streamingowej Netflix. 






Wcześniej przedstawiłem już swoją recenzję, w której omawiam cały film ze szczegółami, ale tym razem skupię się na dwóch postaciach, występujących właśnie w tej animacji stworzonej w stylu poklatkowym, które są tutaj uosobieniem pewnej brutalności. Pierwszą z nich, na której warto się skupić jest tu postać Podesta (burmistrza), którego zauważymy po raz pierwszy w roli kowala. Wbrew pozorom, Podesta jest dosyć okrutnym i wymagającym od innych bohaterów filmu człowiekiem, aby mu się podporządkować. Ojczyzna jest dla niego najważniejsza i bezwzględnie gnębi tych, którzy nie chcą stawać w jej obronie lub lekceważą prawo. Nie ma on żadnych zastrzeżeń wobec ludzi, którzy mu się sprzeciwiają. Jest niezależny i doświadczony w wojnie. Ponieważ akcja filmu ma miejsce w okresie I wojny światowej, Podesta robi wszystko, aby wyszkolić młodych bojowników na faszystów (w tym własnego syna). Tutaj muszę przyznać, że nie spodobały mi się dwa momenty w filmie, a wręcz byłem tym zdenerwowany. Przede wszystkim można zauważyć, że Podesta sam jest faszystą ze względu na brutalność, jaką później stosuje na własnym synu. 

W filmie Guillermo del Toro jest scena dotycząca udziału drewnianego pajacyka w spektaklu wyśmiewającym wodza Benito Mussolini. Wśród widowni znalazł się również Podesta razem z synem. Kiedy ten ostatni zaczyna się śmiać z występu Pinokio, ojciec uderza swojego syna w tył głowy. W ten sposób przejawia on pewną postawę, która charakteryzuje się tym, że jednak należy traktować przywódcę faszystowskiego ruchu poważnie. Jako, że sam główny bohater jest nieśmiertelny, Podesta dochodzi do wniosku, że Pinokio może poświęcać się bez końca za chwałę ojczyzny. Po zakończeniu spektaklu zostaje on postrzelony, ale wkrótce powraca na Ziemię, a konkretnie budzi się na pokładzie wozu jadącego w stronę obozu wojskowego. Podesta zamierza to wykorzystać, dlatego zatrzymuje głównego bohatera. Ponadto uważa swojego syna za tchórza, który wręcz przymusowo znalazł się wśród innych chłopców mających zostać żołnierzami. Pinokio próbuje go pocieszyć, gdyż sam przeszedł wcześniej inną sytuację, w której Mistrz Dżepetto chciał sprawić, aby pajacyk był taki sam jak pierwszy chłopiec o imieniu Carlo, którego stracił staruszek. Sam główny bohater podkreśla wtedy, że wcale nie chce być taki jak on. Wczesnym rankiem, chłopcy biorą udział w treningu na terenie obozu, w tym celu dzielą się na dwie drużyny. Pinokio i syn Podesta (jak sami twierdzą), jednocześnie zwyciężają w zadaniu polegającym na zatknięciu flagi na szczycie wieży, w ten sposób pomagając sobie nawzajem. 

Kiedy Podesta pyta zdumiony, w jaki sposób obaj odnieśli w tym samym czasie zwycięstwo, chłopcy tłumaczą to najzwyklejszym remisem. Wobec tego, Podesta każe swojemu synowi zastrzelić Pinokio z pomocą prawdziwego, naładowanego pistoletu. Chłopiec nie wywiązuje się z zadania, dlatego zdenerwowany ojciec uderza pięściami w stolik i stanowczo nakazuje je wykonać. Chwilę potem samoloty alianckie zaczynają bombardować teren obozu. Kiedy Podesta powtarza swój rozkaz trzeci raz z rzędu, w tym momencie syn zaczyna się sprzeciwiać ojcu próbując dać mu do zrozumienia, że nie może do czegoś zmusić go na siłę, jeżeli on sam nie chce tego robić. Podesta wyzywa chłopca od tchórza i tracąc cierpliwość, łapie go za szyję, a na koniec rzuca nim o ziemię z ogromną brutalnością. Świadczy to o tym, że nie jest to prawdziwy ojciec, a bezwzględny sadysta, którego charakteryzuje brak wyrzutów sumienia i poczucia winy za wyrządzoną szkodę. Wiem, że jest to tylko bajka, ale jak zobaczyłem tę konkretną scenę, to byłem nią tak zdenerwowany, że w konsekwencji postanowiłem odwołać się do postaci Podesta. Przyjrzałem się uważnie jego okrutnemu zachowaniu, bo przecież ojciec nie powinien w ten sposób traktować własnego syna. Ostatecznie z pokładu samolotu spada bomba, która zabija Podesta. Chłopiec, który mu się sprzeciwił, ucieka w bezpieczne miejsce razem z pozostałymi. Jeśli chodzi o jego dalsze losy, nie zostały one pokazane do końca filmu. 







Druga postać z filmu, cechująca się pewną brutalnością jest hrabia Volpe, będący właścicielem cyrku. Jest on samolubnym, dość pesymistycznie nastawionym do świata samotnikiem, który praktycznie nie widzi nic innego poza czubkiem własnego nosa. Głosu jego postaci w polskiej wersji użyczył Adam Ferency (Lord Farquaad w filmie Shrek). Dla Volpe z kolei najważniejsze są pieniądze. W filmie Guillermo del Toro można zobaczyć go, jak przesiaduje pod namiotem i przelicza swoje zarobki za kolejny występ. Wobec sytuacji, w której cyrk traci swoją dawną popularność, w końcu jego właściciel spotyka Pinokio, którego próbuje namówić aby zatrudnił się u niego. W ten sposób hrabia mógłby znowu przyciągać publiczność dzięki niezwykłej postaci żywej marionetki. Dodaje on, że za cały wysiłek włożony w pracę w cyrku, pajacyk będzie mógł do woli opychać się smakołykami. W końcu bohater daje się namówić, lekceważąc głos swojego sumienia, którego rolę pełni Świerszcz Sebastian. Jako pan swojego interesu, Volpe przywłaszcza sobie pajacyka pomimo, że ten ostatni został wystrugany przez Mistrza Dżepetto. Kiedy dochodzi do konfrontacji, w wyniku której obaj bohaterowie próbują odzyskać pajacyka, to ten zostaje potrącony przez nadjeżdżający samochód. Jakiś czas potem jednak Pinokio odzyskuje swoje życie w szpitalu. To jedyna scena z filmu, w której Podesta spotyka hrabiego Volpe. Poprzez nieśmiertelność głównego bohatera, jeden uważa, że powinien on zostać wyszkolony na żołnierza ku chwale ojczyzny, a ten drugi, że pajacyk koniecznie musi wystąpić w cyrku zwłaszcza, jak wcześniej podpisał papierową umowę. 






Volpe jest także niesprawiedliwy względem Spazzatury - cyrkowej małpy. Traktuje ją jedynie jako swojego sługę, który ma słuchać jego poleceń i wykonywać je. To właśnie poprzez Spazzaturę, Volpe poznaje Pinokio, który początkowo miał się wybrać do szkoły zgodnie z wolą jego taty. Tak naprawdę, hrabia zatrudnia Pinokio tylko po to, aby go wykorzystać i zgarnąć zysk dla samego siebie - a zgodnie z zawartą przedtem umową, miał wysyłać część swoich pieniędzy dla staruszka, który stworzył pajacyka. Najzwyczajniej, owija go sobie wokół palca. Spazzatura (który może mówić tylko przez ruchy marionetek) wspomina o niecnych zamiarach właściciela cyrku, które leżą wyłącznie w jego interesie. Przez to, co Volpe sam usłyszał, dostaje szału. Wkrótce wykazuje swoją brutalność, zaciekle bijąc Spazzaturę. Pinokio staje w obronie Spazzatury, wspominając jednocześnie o obowiązującej umowie, której miał dotrzymać Volpe. Niezgodny ze zdaniem pajacyka hrabia, ucina mu kawałek nosa. Daje również do zrozumienia, że to on posiada władzę nad całym cyrkiem, a nie Pinokio. Osobiście, gdy zobaczyłem takie zachowanie w filmie dla dzieci, również nie byłem zbyt pozytywnie nastawiony. 
 
Niesprawiedliwość polega tu na tym, że główny bohater wykonuje swoją pracę w cyrku, a Volpe nie dotrzymuje swojego słowa. Poprzez zatrzymanie wszystkich pieniędzy dla siebie, wykazuje całkowity egoizm. Wkrótce cyrk zostaje spalony za wyśmiewający spektakl wobec czego hrabia przywiązuje pajacyka do drewnianego krzyża. Kiedy małpka Spazzatura nie chce mu oddać zapalonej pochodni, hrabia po raz kolejny go uderza. Następnie próbuje doszczętnie spalić kukiełkę. Kiedy Spazzatura uwalnia Pinokio, Volpe zaczyna tracić cierpliwość. W konsekwencji, Spazzatura wściekle atakuje właściciela cyrku. Kilka chwil potem Volpe ginie poprzez upadek z klifu.  

Przyznaję, że w całym filmie Guillermo del Toro: Pinokio nie podobała mi się jedynie ta brutalność i przemoc, jaka została wprost zaprezentowana. Wobec tego uważam, że film jest przeznaczony raczej dla starszych odbiorców. Tym bardziej, że takie tematy jak faszystowskie Włochy, czy I wojna światowa małym dzieciom prawdopodobnie trudno byłoby zrozumieć. 

sobota, 3 sierpnia 2024

GRU I MINIONKI: POD PRZYKRYWKĄ - Recenzja filmu

 

"Gru i Minionki: Pod Przykrywką" (Despicable Me 4) to amerykański film animowany, którego premiera miała miejsce w tym roku. Jest to szósta z kolei ogólna część filmu o fikcyjnych, żółtych stworkach noszących okulary oraz czwarty główny film serii, który stanowi bezpośrednią kontynuację filmu "Despicable Me 3" z 2017 r.  Pełen nieprzerwanej akcji i charakterystycznego, przewrotnego humoru film „Gru i Minionki: Pod Przykrywką” został wyreżyserowany przez nominowanego do Oscara Chrisa Renauda i wyprodukowany przez Universal Pictures i Illumination.






(Uwaga, dalsza część materiału zawiera spojlery!)


Z ciekawości postanowiłem zobaczyć, jak będą wyglądać "Minionki" w nowej odsłonie. Choć osobiście nie jestem ich fanem, to wbrew pozorom, film bardzo mi się spodobał. To nie tylko animowana komedia przygodowa, ale i film, który skupia się także na relacji linii ojciec - syn. Opis fabuły prezentuje się następująco: Gru, słynny super - złoczyńca świata oraz jego żona Lucy i trzy przybrane córki powitają nowego członka rodziny: Gru Juniora. Przez zbieg okoliczności główny bohater będzie musiał zmierzyć się z nowym przeciwnikiem w postaci niejakiego Maxime'a Le Mala i jego femme fatale, Valentiny. W tle pojawiają się oczywiście tytułowe Minionki, wśród których dodatkowo znalazły się takie, które wkrótce otrzymują nadludzkie umiejętności!   

Aby ochronić własną skórę, Gru wraz z rodziną postanawia zamieszkać przez jakiś czas w amerykańskim miasteczku Mayflower pod przykrywką... sprzedawcy paneli słonecznych (tak, aby nikt nie mógł rozpoznać, kim on tak naprawdę jest). W tym samym czasie Minionki zostają przetransportowane do siedziby tajnej organizacji, która od lat "poluje" na super - złoczyńców. I tutaj zaczyna się całkiem niezła zabawa. 

Nowy złoczyńca, po swojej ostatniej porażce, w ramach zemsty postanawia odnaleźć swojego zagorzałego przeciwnika, aby następnie porwać jego pociechę. Z każdą chwilą robi się coraz bardziej komicznie. Ponadto, Gru postanawia współpracować z pewną nietypową nastolatką, która jak się okazuje, także chciała zostać super - złoczyńcą jak sam główny bohater. Rzecz w tym, że ona poprzez informacje znajdujące się w Internecie, tak naprawdę zna jego tajną tożsamość. Mimo to, oboje podejmują decyzję o wspólnej akcji dotyczącej włamania do budynku dawnego liceum. Jakby tego było mało, towarzyszy im również dziecko bohatera, któremu o dziwo, zupełnie nieświadomie udaje się trochę pomóc! 

Sytuacja się komplikuje, gdy w końcu dziecko zostaje znalezione i porwane przez wymienionego wyżej Maxime'a. Wściekły z tego powodu Gru tym razem korzysta z pomocy dziewczyny, aby je uratować. Starcie obu przeciwników ma miejsce na dachu wieżowca, na którym rozbija się latający statek tego pierwszego. Po zaciętej walce przybywają dodatkowo "Mega Minionki", które wykorzystują swoje super moce, aby pokonać przeciwnika. Na koniec filmu mamy jednak niespodziewany wątek, w którym obydwaj złoczyńcy się dogadują. Chodziło jedynie o skradziony pomysł piosenki na konkursie talentów za czasów liceum. Sytuacja doprowadza do tego, że bohaterowie wkrótce śpiewają wspólną piosenkę w budynku aresztu, a ponadto na oczach wszystkich innych złoczyńców, którzy wystąpili w poprzednich odsłonach serii. 

No, nie oszukujmy się. W końcu jest to tylko bajka. Jednak mimo to, poprzez liczne zwroty akcji, dzięki którym widz się nie nudzi mamy pełną humoru rozrywkę. I oczywiście przekaz powiązany z miłością do własnego dziecka. I szczęśliwe zakończenie, w którym główni bohaterowie dobrze się bawią. A moim zdaniem każda bajka powinna dobrze się skończyć - bo mają to do siebie. Nie powinny za to uczyć przemocy, agresji, czy nieodpowiedniego słownictwa, bo jednak mają być dla dzieci. Film szybko zyskał pozytywne oceny ze względu na wymieniony humor, choć wziąłbym pod uwagę jeszcze imponującą grafikę - zważywszy na to, że w obecnych czasach technologia jest na całkiem wysokim poziomie i jak widać, pod tym względem można tworzyć coraz lepsze animacje (a nie wszystkie nowe są beznadziejne). Dodatkowym atutem są także specjalnie dobrane utwory filmowe, wśród których znalazł się "Double Life", którego wykonawcą jest Pharrell Williams - amerykański producent muzyczny i piosenkarz. Inne jego piosenki, które można usłyszeć w poprzednich częściach serii to między innymi "Fun, Fun, Fun", "Happy", "Just a Cloud Away", czy też tytułowe "Despicable Me".